Kolejne miesiące leciały mi niczym dni resztką sił dobrnąłem do urlopu, urlopu który spędziłem nad Soliną i przyznam się Wam szanowni że to był pierwszy mój w życiu urlop bez wędki w ręku. Nie miałem szans nawet na mały spinning czy chociażby chwilę z tyczką lub batem. Całą swoja uwagę skupiałem na rodzinie i razem z nią chciałem smakować każdą sekundę wspólnego czasu. Miłość do wody realizowałem nabywszy nową zabawkę w postaci kajaka który pozwalał mi odkrywać najmniejsze zakamarki tego wspaniałego zbiornika.
Po urlopie dopadł mnie kolejny raz kierat służbowych obowiązków i nim się obejrzałem na świecie zrobił się 23 sierpień. Właśnie w tym dniu miałem zaszczyt i ogromną przyjemność zasilić swoja skromną osobą reprezentacje mojego Koła Dąbrowa. Biorącą udział w karpiowych zawodach towarzyskich Opiekunów łowisk złów i wypuść. Zawody organizowało koło Rzemieślnik Olesno na łowisku z częściową ochroną gatunkową w Przysieczy. Mogliśmy gościć na tym wspaniałym akwenie dzięki gospodarzowi wody Kołu Komprachcice. Najważniejszym celem zawodów była integracja środowiska ludzi którym na sercu leży dobro wędkarstwa karpiowego i utrzymaniu zbiorników złów i wypuść. Przyznam się wam że cel ten został osiągnięty w pełni. Było mi szalenie miło spotkać dziesiątki znajomych osób zafascynowanych wędkarstwem karpiowym i aktywnie działającym na jego rzecz. Fantastycznie było również wymienić poglądy, obserwacje i podzielić się zdjęciami złowionych karpi na okolicznych wodach. Trzy dni zawodów upłynęły błyskawicznie a organizatorzy zadbali o wspaniałe poczęstunki. Czarnym koniem naszej drużyny satał się sąsiad Mateusz który złowił jedną jedyną rybę. Ale to wystarczyło by w kwalifikacji drużynowej zająć miejsce 3. Chociaż już dziękowałem wielko krotnie w mediach społecznościowych za zaproszenie, to chciałbym zrobić to ponownie na łamach mojego skromnego bloga. Dziękuje drużynie za wspaniałe towarzystwo i wspólny wysiłek w próbach łowienia ryb, Organizatorom za zaproszenie organizację poczęstunku i wspaniałą atmosferę. Dziękuję również gospodarzą za przyjęcie nas na tak pięknej i urzekającej wodzie jaką jest łowisko w Przysieczy, widać wasz wysiłek i zaangażowanie w utrzymanie tego miejsca w najwyższych standardach.









