Czasem jedna decyzja podjęta w kilka sekund – jak ten napompowany ponton – wystarczy, żeby dzień zamienił się w jedno z lepszych łowień sezonu.
Czerwiec nastał w sposób błyskawiczny, obowiązki, służba i wyjazdy nie pozwoliły nawet przez moment zastanowić się nad upływającym czasem. 8 czerwca zadzwonił kolega który użyczał mój ponton na zawodach z pytaniem czy oddać napompowany czy złożony.
Kilka sekund refleksji i stwierdziłem że jak będzie rozłożony to pojadę na spinning.
W głowie miałem swoje ulubione wyrobisko niestety jest też to zbiornik rekreacyjny i oblegany przez osoby tam wypoczywające nie zawsze potrafiące się zachować zgodnie z przyjętymi normami i zostawić porządek po sobie.
Czytaj dalej….









