Czasem jedziesz nad wodę poukładać życie… a wracasz z jeszcze większą ilością pytań i jedną rybą, której nie udało się zatrzymać.
Pojawianie się na rybach w miesięcznych cyklach, czyniło mnie lekko smutnym.
Moje życie tradycyjnie prawie pozbawione czasu na własne przyjemności zaczęło mnie męczyć i rozpocząłem rozważania nad zmianą swojego statusu.
Czytaj dalej….









