Październikowe karpie na method feeder – jesienne łowienie i praktyka z łowiska.

pazdziernik karpie 9

Jesień to nie tylko cisza i refleksja nad wodą – to moment, kiedy wśród spokojnych brań może pojawić się ryba, która zmienia cały dzień.

26 października i minął kolejny miesiąc zanim miałem szansę pojawienia się nad wodą, skrzętnie ją wykorzystałem tym bardziej że przyroda wchodziła w stadium jesieni.

Pierwsze liście zmieniały już barwy spadały i zaczęły pływać po łowisku, tańcząc swój balet  po powierzchni wody porywane podmuchami wiatru.

Czytaj dalej….

Sierpniowa metoda na karpia.

sierpien metoda karp 8

Czasem jedziesz nad wodę poukładać życie… a wracasz z jeszcze większą ilością pytań i jedną rybą, której nie udało się zatrzymać.

Pojawianie się na rybach w miesięcznych cyklach, czyniło mnie lekko smutnym.

Moje życie tradycyjnie prawie pozbawione czasu na własne przyjemności zaczęło mnie męczyć i rozpocząłem rozważania nad zmianą swojego statusu.

Czytaj dalej….

Jak łowić leszcze wiosną na feeder – skuteczna taktyka ze Śródlesia.

kwiecien leszcz srodlesie 20

Wiosna dopiero się budziła, ale leszcze na Śródlesiu już pracowały pełną parą – wystarczyło trafić w rytm i pozwolić, żeby dzień sam się napisał.

Wiosna wspaniale eksplodowała jednak ciągle było czuć chłód zimy, słoneczko nie chciało wygrzać świata nie przeszkadzało to jednak zbytnio wegetacji i świat cudownie się zazielenił.

Świeżość młodych liści i traw zawsze wprowadza mnie we wspaniały nastrój.  Zapragnąłem więc zanurzyć  się w tą zieleń i poprzebywać choć kilka godzin wśród przyrody. 16 maja znalazłem czas by spędzić kilka fantastycznych godzin na ulubionym Śródlesiu, nie mogę ukryć że pojechałem tam specjalnie by spotkać się z populacją zamieszkujących je leszczy.

Czytaj dalej….

Jesienne łowienie leszczy na feeder na Śródlesiu – październik.

lescz srodlesie 2

Sprawdź taktykę, nęcenie i realne efekty z październikowej wyprawy.Październikowe śródleśne leszcze.

W środę 30 października w tajemnicy przed całą rodziną uciekłem na dzień wolny i miałem zamiar spędzić znakomity czas na ulubionym Śródlesiu 2. Ta woda śniła mi się nocami i bardzo chciałem jej zakosztować chociaż jeszcze raz w sezonie 2024.  Zrobiłem więc jak zaplanowałem i po cichu zapakowawszy sprzęt do auta pojechałem łowić śródleśne leszcze we wspaniałych jesiennych okolicznościach przyrody.

Czytaj dalej….

Feeder w marcu – pierwsze leszcze, liny i jesiotr po zimie.

feeder karp marzec 4

Człowiek jedzie nad wodę po ciszę i ryby… a czasem musi najpierw postawić granicę, żeby w ogóle móc łowić.

Kolejny raz musiałem czekać ponad miesiąc żeby pojawić się nad wodą 22 marca udało mi się wyskoczyć tym razem na feedery na które miałem szczególną ochotę. A miałem tą ochotę ze względu na zakup nowych kołowrotów. Kołowrotki nabyłem głownie dlatego że żeby sobie powetować brak kontaktu z rybami.

Czytaj dalej….

Łowienie leszczy we wrześniu na feeder – Śródlesie i skuteczna zasiadka.

lescz wrzesien srodlesie 9

Nie potrzebujesz całego dnia nad wodą – czasem wystarczy kilka godzin, żeby naładować głowę, ręce i serce.

Kolejne dwa miesiące upłynęły  mi szybciej niż mgnienie oka, pocieszające było to że miałem dwa tygodnie na wspólny wyjazd nad Bałtyk z rodziną i miałem jakieś małe kilkugodzinne epizody z wędką.  

W tym czasie zaliczyłem szybki wyjazd służbowy i nastał wrzesień więc pierwszego września właśnie wybrałem się z moim sąsiadem Mateuszem na ukochane Śródlesie Dwa.

Sami wiecie jaki gatunek ryb mnie interesował dla niezorientowanych dodam że chodził mi o leszcze, których ciekawa populacja zamieszkuje tą przepiękną wodę.

Czytaj dalej….

Łowienie na bata z dziećmi – prosty powrót do wędkarstwa i radość z ryb.

bat feeder karp lipiec 4

Czas zabiera wszystko – ale wystarczy jeden dzień nad wodą z dziećmi, żeby przypomnieć sobie, co naprawdę ma znaczenie.

Czas pędził wielkimi susami i przeskoczyłem czerwiec nie znajdując nawet jednej minuty by pojawić się nad wodą. Nie byłem tak dawno na rybach że moi synowie podczas rozmów telefonicznych zaczęli upominać  się o wspólne ryby. Miałem w głowie chytry plan który chodził mi po głowie od dłuższego czasu i spędzając miesiąc na wyjeździe służbowym śnił mi się nocami.

Bardzo chciałem wrócić do łowienia na bata w taki fajny sposób jak robiłem to w latach mojej młodości czyli z minimum sprzętu, minimum zanęt i minimum przynęt. Chciałem uwolnić się od ton akcesoriów i czerpać tylko z kwintesencji wędkarstwa.

Czytaj dalej….

Feeder na początku sezonu – kwietniowe łowienie i pierwsze ryby.

feeder kwiecien leszcz dublet 2

Nie zawsze masz czas na ryby – ale gdy już go dostaniesz, bierzesz z niego wszystko bez zastanowienia.

Kwiecień zaczął się już na dobre i ja wkroczyłem już w niego z nowym stopniem i zarazem w nowym korpusie osobowym. Nadrabiałem braki w kontaktach towarzyskich co za skutkowało zaproszeniem na jedno z łowisk na którym niewielu może poławiać. Spędziłem wiec drugi kwietnia łowiąc pilkerem i batem na przepływankę przepiękne wzdręgi, klenie, krąpie, płocie oraz srogie rzeczne leszcze. Niestety będąc zobligowanym do zachowania tajemnicy zdjęcia z tego eventu zachowam dla siebie. Dobrnąłem do soboty piętnastego kwietnia przepiękna pogoda spowodowała u mnie rozterkę wszak przy rodzinie czasu dla siebie niewiele a w garażu czekał nowy rower.

Czytaj dalej….

Marcowy powrót nad wodę – feeder, głód wędkowania i chwila, która przywraca równowagę.

feeder marzec leszcz krap 1 Kopiowanie

Życie może zabrać Ci czas, zmęczyć Cię i wycisnąć do zera… ale jeśli odetniesz się od tego, co daje Ci oddech – przegrasz szybciej niż myślisz.

Jak wspominałem we wpisie o pierwszych rybach w 2023 roku długo mi przyszło czekać na kolejną wyprawę wędkarską bo aż do 26 marca.

Normalnie  tak długa przerwa od wędkarstwa spowodowała by chandrę i wywołałaby u mnie stany depresyjne, jednak przełożeni zadbali o to bym niemiał szans na nudę i przemyślenia o braku wędkarstwa.

Czytaj dalej….

Feeder w mrozie – listopadowe łowienie karpi i walka o czas nad wodą.

karp listopad metoda 7

Nie zawsze masz czas na pasję… ale jeśli ją całkiem odłożysz – przestajesz być sobą.

W niedzielę 20 listopada mróz mocno przycisnął świat pokrył się szronem a i chłód skutecznie zniechęcił mnie do spinningu.

Miałem co prawda wielką ochotę po serwisie wypróbować silnik i nawiedzić kilka miejscówek na Odrze, jednak wraz z wiekiem cenię sobie poczucie komfortu termicznego.

Czytaj dalej….