Łowienie na bata z dziećmi – prosty powrót do wędkarstwa i radość z ryb.

bat feeder karp lipiec 4

Czas zabiera wszystko – ale wystarczy jeden dzień nad wodą z dziećmi, żeby przypomnieć sobie, co naprawdę ma znaczenie.

Czas pędził wielkimi susami i przeskoczyłem czerwiec nie znajdując nawet jednej minuty by pojawić się nad wodą. Nie byłem tak dawno na rybach że moi synowie podczas rozmów telefonicznych zaczęli upominać  się o wspólne ryby. Miałem w głowie chytry plan który chodził mi po głowie od dłuższego czasu i spędzając miesiąc na wyjeździe służbowym śnił mi się nocami.

Bardzo chciałem wrócić do łowienia na bata w taki fajny sposób jak robiłem to w latach mojej młodości czyli z minimum sprzętu, minimum zanęt i minimum przynęt. Chciałem uwolnić się od ton akcesoriów i czerpać tylko z kwintesencji wędkarstwa.

Pierwszego lipca udało się mi ten plan zrealizować, najpierw wiązaliśmy wspólnie zestawy w domu, następnie mieszaliśmy zanęty i pakowaliśmy sprzęt. Przy pakowaniu sprzętu gdy z czeluści magazynku ze sprzętem wędkarskim wyjąłem 3 krzyżakowe krzesełka, nastąpił protest chłopaków którzy zdążyli zaznać wygody karpiowych foteli. Więc stołek krzyżakowy w udziale przypał mi.

Na łowisku nastąpiła jeszcze jedna zmiana gdyż Wiktor stwierdził ze nie będzie łowił na bata i woli wędkę z kołowrotkiem, na szczęście baty jechały w tym samym pokrowcu co feedery więc zgodnie z życzeniem  Wiktor łowił feederm a ja przejąłem jego 6 metrowego bata i wraz z Wojtkiem bawiłem się łowieniem na spławik a Wiktor radził sobie świetnie z feederami  więc moją uwagę bardziej poświęcałem Wojtkowi. Ryby dopisały znakomicie, nie miałem czasu sam operować swoim batem gdyż musiałem wypinać ciągle Wojtkowi ryby. W tym czasie Wiktor samodzielnie wyholował ładnego karpika którego kazał uwiecznić na zdjęciu.  Radości było co niemiara oczywiście w aucie były zakamuflowane łakocie dla chłopaków które podniosły poziom radości z wypadu na ryby.

Wracając do domu chłopaki snuły kolejny plan wyjazdu na ryby i kolejny plan zakupu przekąsek w lokalnym sklepie.

Polub lub udostępnij
fb-share-icon
Otagowano , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

O Paweł Sąsiadek

Paweł Sąsiadek – wędkarz i autor bloga „Ryby Moje Życie”, gdzie dzielę się praktyczną wiedzą prosto znad wody. Łowię różnymi metodami, ale szczególne miejsce w moim wędkarskim świecie zajmują karpie i łowienie na ziarna, które sam przygotowuję i testuję w praktyce. To blog tworzony na doświadczeniu, nie teorii.

5 odpowiedzi na „Łowienie na bata z dziećmi – prosty powrót do wędkarstwa i radość z ryb.

  1. Pingback:Urodziny żony i wypad na ryby – najlepsze decyzje rodzą się spontanicznie. - blog wędkarski rybymojezycie.pl

  2. Pingback:Imieninowe Wędkowanie z córką – karpie, śmiech i wędka, która wpadła do wody. - blog wędkarski rybymojezycie.pl

  3. Pingback:Rodzinne wędkowanie w kwietniu – więcej niż ryby, więcej niż hobby. - blog wędkarski rybymojezycie.pl

  4. Pingback:Rodzinny rejs po Jeziorze Turawskim – lody, okonie i ucieczka przed burzą - blog wędkarski rybymojezycie.pl

  5. Pingback:Nie zdążyłem dobrze wrócić z urlopu, a już testowałem nowy kombajn nad wodą - blog wędkarski rybymojezycie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *