Łowienie na tyczkę w marcu – ryby i relacja z wyprawy spławikowej.

IMG 20260308 113854

Po latach planowania w końcu zabrałem kamerę nad wodę – to był mój pierwszy test nagrywania wędkarstwa i pierwsze doświadczenia z kamerą sportową.
Przez wiele lat rozważałem wzbogacanie moich wpisów materiałem wideo, robiłem nawet nieśmiałe próby przy użyciu telefonu, jednak mając sporo czasu do przemyśleń stwierdziłem że zakupię kamerę sportową by zapewnić dobrą jakość ujęć nie tylko z nad wody ale również z moich  dwóch  wielkich pasji jakimi są  od kilku lat strzelectwo oraz jazda na motorach. Nabywając zestaw z uchwytami do takiej kamery, byłem przekonany że będę miał wszystko co niezbędne do realizacji ujęć, jednak zważywszy na specyfikę moich zainteresowań, musiałem zgromadzić jeszcze szereg akcesoriów i pokrowców. Chcąc co nieco przyciąć koszty nabywałem akcesoria na chińskich portalach aukcyjnych, co ze względu na długi czas wysyłki zajmowało mi trochę czasu. Okazuje się również że obsługa kamery nie kończy się na włączeniu nagrywania ale wymaga poznania jej wielu funkcji. Początkowo włączył mi się tryb odkrywcy i poznawałem je metodą prób, jednak po kilku dniach sięgnąłem po instrukcje i poradniki w sieci.

Czytaj dalej….

Marcowe karpie na tyczkę – jak łowić skutecznie w zimnej wodzie.

tyczka marzec karp leszcz ploc 8

Czasem człowiek musi uporządkować sprawy na wypadek najgorszego… a potem jedzie nad wodę i przypomina sobie, po co żyje.

W życiu dzieje się czasami tak że odpowiedzialny  człowiek zaczyna myśleć co by było gdyby odszedł na drugą stronę, jak zabezpieczyć rodzinę i jak maksymalnie uprościć sprawy gdy już będziemy łowić ryby po drugiej stronie. Wynikiem tych przemyśleń w dniu czwartego marca była wizyta u notariusza w celu uzupełnienia testamentu i pewnych w nim zmian. Mając zainteresowania wysokiego ryzyka i zarazem wykonując profesję żołnierza nie można uciekać od takich tematów.

Czytaj dalej….

Październikowe karpie na method feeder – jesienne łowienie i praktyka z łowiska.

pazdziernik karpie 9

Jesień to nie tylko cisza i refleksja nad wodą – to moment, kiedy wśród spokojnych brań może pojawić się ryba, która zmienia cały dzień.

26 października i minął kolejny miesiąc zanim miałem szansę pojawienia się nad wodą, skrzętnie ją wykorzystałem tym bardziej że przyroda wchodziła w stadium jesieni.

Pierwsze liście zmieniały już barwy spadały i zaczęły pływać po łowisku, tańcząc swój balet  po powierzchni wody porywane podmuchami wiatru.

Czytaj dalej….

Sierpniowa metoda na karpia.

sierpien metoda karp 8

Czasem jedziesz nad wodę poukładać życie… a wracasz z jeszcze większą ilością pytań i jedną rybą, której nie udało się zatrzymać.

Pojawianie się na rybach w miesięcznych cyklach, czyniło mnie lekko smutnym.

Moje życie tradycyjnie prawie pozbawione czasu na własne przyjemności zaczęło mnie męczyć i rozpocząłem rozważania nad zmianą swojego statusu.

Czytaj dalej….

Czarny Karp dla Powodzian – zawody karpiowe, presja wyniku i walka o przełamanie.

czarny karp dla powidzian 16

Dwie poważne karpiowe imprezy bez kontaktu z rybą, bolały niczym cios wymierzony w policzek, ciążyły na honorze i kuły wielkie ego „łowcy”, niczym szpilka.

Czas nie pozwalał się jednak zrehabilitować i nie pozostawało nic innego jak czekać na nadarzającą się okazję. Okazja pojawiła się dość szybko, na stronie koła pojawiło się ogłoszenie o zapisach na kolejną jesienną edycję zawodów Czarny Karp. Stawałem na głowie by pojawić się na tej imprezie i dokonywałem wręcz akrobatyki wyższej by pozamieniać grafiki i mieć możliwość wystartowania w zawodach. 

Czytaj dalej….

Zawody karpiowe złów i wypuść – relacja, wyniki i atmosfera łowiska Przysiecz.

karp przysieczzawody 8

Czas wyrwał mi wędkę z rąk na długie tygodnie… ale kiedy wróciłem nad wodę, przypomniałem sobie, że wędkarstwo to nie tylko ryby – to ludzie i chwile, których nic nie zastąpi.

Kolejne miesiące leciały mi niczym dni resztką sił dobrnąłem do urlopu, urlopu który spędziłem nad Soliną i przyznam się Wam szanowni że to był pierwszy mój w życiu urlop bez wędki w ręku.

Nie miałem szans nawet na mały spinning czy chociażby chwilę z tyczką lub batem. Całą swoja uwagę skupiałem na rodzinie i razem z nią chciałem smakować każdą sekundę wspólnego czasu.

Czytaj dalej….

Zawody karpiowe Czarny Karp – relacja, trudne warunki i wygrana drużynowa.

czarny karp zawody 5

Wiatr chciał nas złamać, woda nas sprawdziła… a my i tak wycisnęliśmy z tych zawodów wszystko, co się dało.

Od 22 marca do 28 czerwca minął szmat czasu, ja niestety nie miałem możliwości cieszyć się wędkarskim hobby. Sprawy rodzinne, służbowe,  wyjazdy pochłonęły w sposób bardzo skuteczny cały mój dostępny czas.  Ale nadszedł ten czas że i spragniony popatrzy jak inni piją wodę. Zostałem zaproszony na zawody Czarny Karp rozgrywane na Czarnym stawie przepięknej i malowniczej wodzie. Kuszącej tym bardziej że dostęp osób postronnych jest szalenie ograniczony. Dzień wcześniej odbyłem z moim sąsiadem rekonesans na rowerach by chociaż zorientować się w układzie miejscówek na stawie i poobserwować przez chwile wodę.

Czytaj dalej….

Feeder w marcu – pierwsze leszcze, liny i jesiotr po zimie.

feeder karp marzec 4

Człowiek jedzie nad wodę po ciszę i ryby… a czasem musi najpierw postawić granicę, żeby w ogóle móc łowić.

Kolejny raz musiałem czekać ponad miesiąc żeby pojawić się nad wodą 22 marca udało mi się wyskoczyć tym razem na feedery na które miałem szczególną ochotę. A miałem tą ochotę ze względu na zakup nowych kołowrotów. Kołowrotki nabyłem głownie dlatego że żeby sobie powetować brak kontaktu z rybami.

Czytaj dalej….

Jak złowić pierwsze ryby w 2024 roku – zimowe łowienie na tyczkę (luty).

luty karp ploc tyczka 3

Po dwóch miesiącach bez wędki nie patrzysz na pogodę ani warunki – liczy się tylko ten moment, kiedy spławik drgnie i wraca wszystko, czego tak bardzo brakowało.

Długo mi było czekać na pierwsze ryby w 2024 roku aż do 11 lutego, wcześniej  nie miałem możliwości nawet pomyśleć o tym by pojechać nad wodę.  I  przyznam się wam że miałem również mieszane uczucia czy opłaca się w tak gorącym dla mnie okresie  opłacać kartę wędkarską i te kilka wyjazdów które w sezonie jest mi dane odbyć nie spędzić na łowiskach komercyjnych.

Czytaj dalej….

Łowienie na bata z dziećmi – prosty powrót do wędkarstwa i radość z ryb.

bat feeder karp lipiec 4

Czas zabiera wszystko – ale wystarczy jeden dzień nad wodą z dziećmi, żeby przypomnieć sobie, co naprawdę ma znaczenie.

Czas pędził wielkimi susami i przeskoczyłem czerwiec nie znajdując nawet jednej minuty by pojawić się nad wodą. Nie byłem tak dawno na rybach że moi synowie podczas rozmów telefonicznych zaczęli upominać  się o wspólne ryby. Miałem w głowie chytry plan który chodził mi po głowie od dłuższego czasu i spędzając miesiąc na wyjeździe służbowym śnił mi się nocami.

Bardzo chciałem wrócić do łowienia na bata w taki fajny sposób jak robiłem to w latach mojej młodości czyli z minimum sprzętu, minimum zanęt i minimum przynęt. Chciałem uwolnić się od ton akcesoriów i czerpać tylko z kwintesencji wędkarstwa.

Czytaj dalej….