Niedziela 6 września była leniwa, powoli rozchylałem powieki i nie miałem w ogóle ochoty opuszczać ciepłego łóżka i gorącego ciała małżonki. Powolutku jednak wracała mi świadomość i jedna myśl kiełkowała w głowie. Ryby, miałem skoro świt jechać na ryby! Rzut oka na zegarek – 9 godzina. Kur….. pomyślałem, jak to, przecież dwa budziki były ustawione na 4:30 rano.
Czytaj dalej….Menu
-
Ostatnie wpisy
- Wrześniowy natłok obowiązków – karp z ADHD na kulki o smaku kapuczyny
- Zaspałem na karpie – pizza smakuje najlepiej, kiedy nie pachnie rybą…
- Co z tego, że masz wiedzę i doświadczenie – łowisko wykorzysta twój bałagan w głowie i ustawi cię w szeregu
- Wędkarski ciamajdan – nie musisz analizować kosmosu, by zacząć ponownie łowić.
- Jak łowić karpie na ziarna.
Najnowsze komentarze
- Zaspałem na karpie - pizza smakuje najlepiej, kiedy nie pachnie rybą… - blog wędkarski rybymojezycie.pl - Pożegnanie z Malarami.
- Zaspałem na karpie - pizza smakuje najlepiej, kiedy nie pachnie rybą… - blog wędkarski rybymojezycie.pl - Majówka 2023 – karpiowanie jako ucieczka od pędu i powrót nad wodę.
- Co z tego, że masz wiedzę i doświadczenie – łowisko wykorzysta twój bałagan w głowie i ustawi cię w szeregu - blog wędkarski rybymojezycie.pl - Rodzinna majówka nad wodą – karpiowanie, odpoczynek i wspólny czas.
- Co z tego, że masz wiedzę i doświadczenie – łowisko wykorzysta twój bałagan w głowie i ustawi cię w szeregu - blog wędkarski rybymojezycie.pl - Nie pojechałem na wielką zasiadkę. I tak wróciłem z dwoma amurami.
- Co z tego, że masz wiedzę i doświadczenie – łowisko wykorzysta twój bałagan w głowie i ustawi cię w szeregu - blog wędkarski rybymojezycie.pl - Ostatni majowy weekend – zmęczenie, rodzina i ucieczka nad wodę.
Kategorie
Archiwa
Meta
Mapa strony









