Może i mam dziesiątki wędek – ale nigdy nie mam ich dostatecznie dużo.

fox eos 10 3lbs 7

Trzy nowe wędziska Fox EOS 10’ 3 lbs, krótka zasiadka i w końcu okazja, żeby sprawdzić je w boju. Karp był, hol był, emocje były… tylko na macie zabrakło ryby.

Początek czerwca spędzałem na wyjeździe służbowym. Przyznam Wam się, że pomimo natłoku zadań zajmujących większą część doby, dłużył mi się on wyjątkowo. Przyczyną takich odczuć było zakupienie trzech nowych wędzisk wraz z pokrowcami.

Czytaj dalej….

Majowa metoda i król łowiska – epicki hol wielkiego jesiotra na method feeder.

jesiotr maj metoda 3 scaled

Są takie hole, których nie zapomina się do końca życia ryba, która zamieniła spokojny majowy wieczór w prawdziwe wędkarskie piekło.
Długo wyczekiwany piątek, lekka karuzela pogodowa i walka z poobiednią sennością. Zwycięża chęć pojawienia się nad wodą. Pakowanie nie kosztowało wiele wysiłku, wystarczyło uzupełnić pellet w pojemniku i ruszać nad wodę. Sprzęt do metody był już w aucie i czekał na użycie.

Nad wodą, na tempo, trzęsącymi się z rozgorączkowania rękami rozkładałem sprzęt – no niby coś tam łowiłem już w sezonie, ale…

Czytaj dalej….

Między ciepłem domowego łóżka a wędkarskim nałogiem – kwietniowy dzień pełen wędkarskich emocji.

feeder kwiecien karp leszcz lin 11 scaled

Czasami łudzimy się że poradzimy sobie z wędkarskim nałogiem – jak że płonne są to nadzieje.

Niedzielny świt 19 kwietnia powoli rozświetlał mrok, a ja delikatnie wysuwałem się z ramion przytulonej do mnie małżonki.

Byłem wewnętrznie rozdarty. Jedna moja część wręcz wyła, by pojawić się nad wodą, a druga chciała leżeć i chłonąć ciepło oraz zapach tak bliskiej mi osoby.

Czytaj dalej….

Mikroskopijny szczegół, który zniszczył pewny hol- feeder w kwietniu.

feeder leszcz kwiecien metoda 19 1 rotated

Możesz myśleć, że jesteś gotowy, możesz na przygotowania poświęcić czas. Wszystko może popsuć szczegół widoczny pod mikroskopem.

Sobota, 18 kwietnia i eksplodująca wokół wiosna. Jak nie pojechać na ryby?
No jak?
Spojrzałem na małżonkę i ona już wiedziała. Na jej twarzy zobaczyłem pobłażliwy uśmiech, a lekkie skinienie głowy wyraziło aprobatę. Aprobatę na mały, trzygodzinny wypad na ryby.

Czytaj dalej….

Marcowe karpie na tyczkę – jak łowić skutecznie w zimnej wodzie.

tyczka marzec karp leszcz ploc 8

Czasem człowiek musi uporządkować sprawy na wypadek najgorszego… a potem jedzie nad wodę i przypomina sobie, po co żyje.

W życiu dzieje się czasami tak że odpowiedzialny  człowiek zaczyna myśleć co by było gdyby odszedł na drugą stronę, jak zabezpieczyć rodzinę i jak maksymalnie uprościć sprawy gdy już będziemy łowić ryby po drugiej stronie. Wynikiem tych przemyśleń w dniu czwartego marca była wizyta u notariusza w celu uzupełnienia testamentu i pewnych w nim zmian. Mając zainteresowania wysokiego ryzyka i zarazem wykonując profesję żołnierza nie można uciekać od takich tematów.

Czytaj dalej….

Jak zacząć sezon wędkarski na tyczkę – pierwsze łowienie w zimnej wodzie

IMG 20260301 142934

Gdy lód zaczyna puszczać, zaczyna się najciekawszy moment sezonu – trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać ryb.

Od kilku dni pojawiałem się na gliniankach bacznie obserwując pokrywę lodową. Powoli małe fragmenty wolne od lodu zaczęły się powiększać w co bardziej nasłonecznionych miejscach i w pobliżu roślinności.  Pojawiały się nawet miejsca gdzie już mógłbym  próbować łowić w nich korzystając z kilku pierwszych elementów tyczki.

Wizja przedzierania się przez krzaki z koszem i stosunkowo delikatnym wędziskiem jakim jest tyczka nie za bardzo mi się uśmiechała. Stwierdziłem że wytrzymam jeszcze dzień czy dwa chociaż miesiąc niełowienia wywoływał wędkarski głód.

Czytaj dalej….

Jak łowić na tyczkę zimą – skuteczna taktyka na grudniowe ryby (spławik)

grudniowa tyczka 2

Czasem brak brań nie oznacza, że ryby zniknęły – tylko że coś w łowisku właśnie się zmieniło. 

W niedzielę 14 grudnia pojawiłem się nad wodą z zamiarem łowienia na tyczkę, przyznam wam się do tego że moje myśli krążyły w okolicy jednego tematu „Dlaczego gdy coś zaplanuje, coś musi mi te plany popsuć?”.

Byłem nawet odrobinę rozdrażniony ciągłymi zmianami planów tym bardziej że od kilku dni przebywałem na urlopie a w planach miałem malowanie trzech pomieszczeń w domu więc kolejny tydzień miał być pod znakiem prac malarskich.

Minęło kilkadziesiąt minut nim miałem rozłożony kosz, rozstawione rolki i wygruntwane stanowisko.

Ulepiłem kule do nęcenia ciężkiego i z kubka.

Zaparzyłem kawę i przebrałem się w kombinezon zapewniający mi komfort cieplny i swobodę ruchów.

Czytaj dalej….

Łowienie na tyczkę latem – sierpniowa taktyka na leszcza i płoć (spławik).

sierpien tyczka 5

Są takie dni, kiedy wszystko musi być dopięte na ostatni guzik – bo tylko wtedy tyczka oddaje to, co w nią włożysz.

Sobota 30 sierpnia rozpoczęła się obiecująco, nad wodą budził się świt, wśród lekkiego oparu rozchodził się dźwięk zanęty przecieranej przez sito i dźwięk ziewnięć mojej osoby odzwyczajonej ciężka pracą do późnych godzin nocnych od porannego wstawania.   

Czytaj dalej….

Jak łowić leszcze wiosną na feeder – skuteczna taktyka ze Śródlesia.

kwiecien leszcz srodlesie 20

Wiosna dopiero się budziła, ale leszcze na Śródlesiu już pracowały pełną parą – wystarczyło trafić w rytm i pozwolić, żeby dzień sam się napisał.

Wiosna wspaniale eksplodowała jednak ciągle było czuć chłód zimy, słoneczko nie chciało wygrzać świata nie przeszkadzało to jednak zbytnio wegetacji i świat cudownie się zazielenił.

Świeżość młodych liści i traw zawsze wprowadza mnie we wspaniały nastrój.  Zapragnąłem więc zanurzyć  się w tą zieleń i poprzebywać choć kilka godzin wśród przyrody. 16 maja znalazłem czas by spędzić kilka fantastycznych godzin na ulubionym Śródlesiu, nie mogę ukryć że pojechałem tam specjalnie by spotkać się z populacją zamieszkujących je leszczy.

Czytaj dalej….

Jak łowić batem w marcu? Sprawdź prostą i skuteczną taktykę spławikową, przygotowanie zestawu i praktykę z łowiska.

marzec bat liny 1

Czasem trzeba wrócić do najprostszej wędki, żeby przypomnieć sobie, od czego to wszystko się zaczęło.

Kolejne kilkadziesiąt dni musiało minąć by pojawić się nad ulubioną wodą. Tym razem w głowie miałem konkretny plan do zrealizowania. Podczas porządków w moje ręce dostał się mój 6 metrowy bat. Przez chwilę zatrzymałem się i powróciłem do wspomnień z dzieciństwa i młodości  gdzie do szczęścia wystarczał najpierw kawałek leszczyny później szklany radziecki bat kilka zestawów z „ruskiego targu”, nakopane czerwone robaki, ciasto lub pęczak. Zachciało mi się minimalizmu, prostoty, powrotu do młodych lat.

Czytaj dalej….