Gdy lód zaczyna puszczać, zaczyna się najciekawszy moment sezonu – trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać ryb.
Od kilku dni pojawiałem się na gliniankach bacznie obserwując pokrywę lodową. Powoli małe fragmenty wolne od lodu zaczęły się powiększać w co bardziej nasłonecznionych miejscach i w pobliżu roślinności. Pojawiały się nawet miejsca gdzie już mógłbym próbować łowić w nich korzystając z kilku pierwszych elementów tyczki.
Wizja przedzierania się przez krzaki z koszem i stosunkowo delikatnym wędziskiem jakim jest tyczka nie za bardzo mi się uśmiechała. Stwierdziłem że wytrzymam jeszcze dzień czy dwa chociaż miesiąc niełowienia wywoływał wędkarski głód.
Czytaj dalej….









