Ponownie zmasakrowany przez leszcze.

dsc_0234Gładko wszedłem w październik i coraz bardziej moje  wędkarskie serce się ściskało. Drzewa nieśmiało przybierały jesienną szatę a plucha i ochłodzenie zapowiadało jesień w pełni. Przejrzałem kalendarz na najbliższy czas i nie był łaskawy i wynikało jednoznacznie z niego że jedynym dniem który mogę poświecić na wędkowanie jest czwartek 6 października. Wypisałem więc wolny dzień w pracy i skrycie przemyciłem sprzęt do samochodu.  Trzy dni wcześniej kręcąc własne kulki z nadzieją na karpia na zbiorniku Śródlesie II.  Wiem że obiecywałem sobie że będę łowił na ziarna jednak leszcze na tym malowniczym zbiorniku są w tak licznej populacji że nie idzie się przez nie przebić.  Czytaj dalej….

Nowa odległośćiówka.

20140517 072905 kopiowanie

Maj jako jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku wędkarsko był bardzo marny licząc wypad z drugiego na trzeciego maja na łowisko specjalne Ademac w Pruszkowie to przez  ponad piętnaście dni oczy moje nie oglądały wody a ręce nad nią żadnego kija nie trzymały. Załamanie pogody i nadmiar obowiązków w domu i pracy nie pozwalał na nawet godzinny wypad na ryby. A nowa wędka odległościowa która pieszczona przeze mnie przez tydzień i codziennie wyciągana z pokrowca  powodowała coraz większą  tęsknotę za rybami.

I w końcu przyszłą sobota 17 maja 2014r. wstałem o 4:30 wyjrzałem za okno i po rozpoznaniu pogody jako znośnej, prawie zupełny brak wiatru całe 7 stopni i delikatniutka mżawka, stwierdziłem że pora odbyć test nowej wędki.

Za cel obrałem łowisko sportowe ze względu baaardzo zaawansowanej ciąży małżonki i możliwości porodu w każdym momencie, oddalone o niecałe dwa kilometry od domu tak że mogłem w ciągu pięciu minut być w domu.  Po porannej kawie i śniadaniu nad wodą stawiłem się o godzinie 6:00 i przystąpiłem do rytuału moszczenia miejscówki  rozrabiania zanęty i konstruowaniu zestawu.

Czytaj dalej….