Wstęp
Przez te kilkadziesiąt lat zajmowania się wędkarstwem wielokrotnie dostawałem pytania o zakupy sprzętu wędkarskiego. Wydanie gór pieniędzy i zagracenie każdej dostępnej przestrzeni w pomieszczeniu wędkarskim skłoniło mnie do refleksji i wyciągnięcia wniosków podzielę się więc z wami moimi doświadczeniami w serii wpisów traktujących o metodach w których czuję się pewnym swojej racji.
Ulegamy magii marketingu i bez większego zastanowienia nabywamy rzeczy których potrzebę posiadania ktoś nam wmawia a nie te które są nam potrzebne by uzyskać sukces.

Moetoda geneza
W tym wpisie skupie się na dziedzinie wędkarstwa która przeżywa przez ostatnie lata chyba jeden z większych etapów komercjalizacji. Jest to powszechnie znany i lubiany sposób połowu ryb. Metoda jest swojego rodzaju ewolucją popularnej kiedyś sprężyny, oraz podajników karpiowych do metody właśnie które we wczesnej wersji miały trzy skrzydełka z czego jedno było obciążone by przy opadaniu to one było przy dnie.Umożliwiało to umiejscowienie przynęty w zanęcie i dobrą jej ekspozycje na dnie gdy część zanęty się osypała, miało to też wymiar antysplątaniowy. Sprężyna klasyczna z centralnym obciążeniem pozbawiała nas możliwości eksponowania przynęty w ten sposób z racji losowego sposobu opadnięcia podajnika na dno.






Podajniki specjalizacja kontra praktyka, typy i gramatura podjaników
Kwestia podajnika przy metodzie jest bardzo istotna w sieci jest więc wiele wyspecjalizowanych osób polecających podajniki różnego typu i bardzo o specjalistycznych zastosowaniach. Nie można odmówić im racji i nie śmiem podważać ich zdania. Jednak 11 lat amatorskiego jednak dość skutecznego łowienia spowodowało że w moim podajnikowym zbiorze znalazły się dwa typy podajników o trzech gramaturach.
Nie oznacza to że nie posiadam kilku kilogramów szerokiego przekroju specjalistycznych podajników jednak były na tyle rzadko używane że ich dźwiganie na łowisko uznałem za bezzasadne.
Podajniki jakich używam
Moje podajniki mogę podzielić ze względu na gramaturę i użebrowanie. Korzystam z podajników 40, 60, 100 gram wynika to z tego że znakomicie pasują do posiadanych wędzisk. Te 100g idealnie nadają się do moich 3,5lbs karpiowych wędzisk, 60g używam gdy łowię nieco dalej na moich cięższych bardziej rzutowych feederach, 40g te idealnie zgrały się z fedderami typu medium i szczerze wam powiem że z tych najczęściej korzystam.


Użebrowanie podajników
Przechodząc do użebrowania nie ma tu żadnych udziwnień moje podajniki posiadają standardową ilość żebrowań czyli trzy żeberka z szerszym rozstawieniem w miejscu gdzie producent przewidział miejsce na przynętę tych używam przez większość czasu. Jednak gdy warunki temu sprzyjają, jest w miarę ciepła woda, zależy mi na szybszym dostarczeniu większych ilości zanęty i chcę by się szybciej uwalniała w łowisku stosuje podajniki otwarte.
Twardość dna i charakter łowiska
Nie bez znaczenia jest również twardość dna ale to temat na kolejną rozprawę, krótko nadmienię jedynie że na moich zbiornikach staram się typować miejsca na styku dna twardego i miękkiego a po wyrobiskowy ich charakter sprzyja powstawaniu takich miejsc.
Krętliki
Kolejnym istotnym elementem na który zwracam uwagę są krętliki na przestrzeni lat zmienił się też standaryzowany ich rozmiar i do moich koszyków zmuszony jestem zakupywać rozmiar 8 i 10. Tu nie oszczędzam i kupuje krętliki ze średniej półki, robię to dlatego że ryby które poławiam na metodę są naprawdę duże i mocno nadwyrężają każdy zestaw.



Przypony i ich budowa oraz haki, materiały przyponowe i przechowywanie
Od krętlików przechodzimy do przyponów i materiałów które stosuje do ich wiązania, jak w swoich wpisach staram się unikać podawania producentów tu jednak z czystym sumieniem polecę wam haki drennan wide gape i niezależnie czy z zadziorem czy bez mnie osobiście urzekły, korzystam z kilku podstawowych rozmiarów najczęściej z nr 10 rzadziej z nr 12 i czasami z numeru 4, przyznam się wam że tak mnie uwiodły haki tej firmy że posiadam ich cały przekrój i modelowy i rozmiarowy mogę powiedzieć że w nieprzyzwoitych ilościach tak na wszelki wypadek gdyby jednak producent postanowił coś zmienić.
Przypony wiążę na flurocarbonie od lat z powodzeniem korzystam z flurocarbonu sygnowanego logiem Mikado uważam że to dobry materiał w bardzo dobrej cenie. Do metody korzystam ze średnic 0,18, 0,25, 0,30 i te średnice stale jeżdżą ze mną nad wodę gdyby zaszła konieczność dowiązania czegoś na miejscu, niebagatelnym ułatwieniem jest również regulowany przyrząd do wiązania pętelek, mocno ułatwia on wiązanie równych pętli co ma znaczenie gdy zapas przyponów chcemy przechować w piórniku. Jeżeli chodzi o piórnik to warto wybrać sztywny z odpowiednimi wypustkami które pozwolą nam ustalać długość przyponu. Nie będę pisał o zaletach jakie dają równe i powtarzalne przypony.
Przypony wiążę z gumką i bardzo rzadko z pusz stoperem, nie żebym nie doceniał zalety ziaren i miękkich przynęt przy metodzie po prostu brak czasu zmusił mnie do stosowania gotowych przynęt i gumeczki pozwalają je ładnie mocować z zachowaniem długości włosa która to z kolei jest kluczowa do uzyskania odpowiedniej mechaniki przyponu.






Przynęty
Przynęty możecie wypraktykować sobie sami i nie musicie iść w moje ślady, podpowiem wam jedynie że mi świetnie sprawdza się gruby pellet firmy Alleraqua 8 i 11mm trzeba go jednak posortować by wybrać te o bardziej walcowatym kształcie, ponadto stosuje szerki przektój przynęt o aromatch konopia, kukurydza,morwa, skisłe masło, ananas,orzech tygrysi. Na moich wodach furrorę robią te z firmy Osmo i Meus nie stosuję większych niż 8mm lubie te zbalansowane ich rodzaje. Mogę wysnuć tezę że te przynęty mi się sprawdzają ponieważ ich używam, czas i ilość dostępnych na rynku przynęt, niestety nie pozwala mi na weryfikację ich skutecznośći. Nie należy absolutnie bać się ziaren jako przynęt, makaronów, pieczywa to czasami są gamechangery na łowisku.

Pellet w podajnikach
Najczęściej można znaleźć w moich podajnikach, pellet firmy Alleraqua, stosuje rozmiar 2,3,4 mm im zimniej tym drobniejszy trzeba ten pellet przygotowywać jednak z pewnym wyprzedzeniem ponieważ zajmuje mu chwilę czasu by się nawilżył odpowiednio. Myślę że logiczne jest to że im większy rozmiar tym dłużej potrwa nim dojdzie do odpowiedniego stanu nawilżenia. Mnogość pelletów dostępnych na rynku ich cena i jakość skłoniła mnie do tej decyzji by skupić się na jednym rodzaju pelletu, pellet Alleraqua jest swojego rodzaju smakiem dzieciństwa dla ryb, jest używany w hodowli i dobrze znany karpiowatym w moej okolicy, nabywam pellety w 25kg workach a przechowuje w szczelnych pojemnikach.

Żyłka główna i przypon strzałowy
Wypada również wspomnieć o żyłce głównej tą musicie wybrać do swoich wędzisk, łowisk i ryb zamieszkujących wasze łowiska, na szpulach moich kołowrotków znajdziecie dwie podstawowe średnice żyłek 0.25 i 0,20. Tej cieńszej używam do fedderów dystansowych obowiązkowo ż przyponem strzałowym z materiału mono u mnie to dobrej jakości żyłka 0,28, preferuje żyłki przeźroczyste ewentualnie lekko wpadające w odcienie zieleni i brązu ciemnego zawsze staram się zakupić je na większej szpuli z odpowiednim zapasem. Robię tak z tego powodu że żyłka na szpuli 1000m jest tańsza od żyłki konfekcjonowanej np. po 100m. Zakup żyłki na szpuli dużej pozwala również wypełnić szpule po brzeg jednolitym materiałem, bez podkładów i kombinowania. Przy dużej ilości wypraw żyłka się zużywa często i całkiem sporą ilość metrów pozostawiamy jej w wodzie.



Wędziska
Co do wędzisk korzystam z miękkich przyjemnych budżetowych kijów od 2017 roku najczęściej z Mikado Ultraviolet 360cm 90g wyrzutu. Mimo upływu lat nigdy mnie nie zawiodły maja 5 szczytówek w zestawie co lepsze te szczytówki są nadal dostępne w sprzedaży w zestawach. Minimalne uwagi jedynie mogę mieć do korka i raz zniszczyłem przelotkę w nich uszkadzając ja drzwiami samochodu, To moje ulubione robocze kije nabyłem je studiując fora internetowe zaufałem opiniom użytkowników i udało się trafić na perełki. Jak chcę połowić na większym dystansie korzystam z dystansowych feederów firmy Delphin, cechuje je większy ciężar wyżutowy w moim wypadku 140g, nieco większe przelotki, sztywniejsza szybsza praca kija, ze wzgledu na charakter łowisk i możliwośći transportowe zdecydowałem się na 360cm długość wędzisk.




Kołowrotki
Co do kołowrotków to rozmiary od 4000 do nawet 6000 będą odpowiednie, dobierając kołowrotki staram się zwrócić uwagę na to jak są zbudowane nauczył mnie tego przyjaciel, na yt mamy dostępnych mnóstwo filmów z rozbiórki i analizy kołowrotków, drugi a nawet powiedziałbym że pierwszy aspekt to hamulec zwracam uwagę na sposób jego regulacji i pracę. Tu nie pozostawiam miejsca na kompromisy to hamulec robi za nas robotę i odpowiednio ustalony i działający pozwala holować pokaźne ryby. Fajnie jest też to by były dostępne części zamienne do kołowrotków niestety jest to niespotykane w tanich konstrukcjach co nie oznacza że w śród popularnych kołowrotków nie znajdziemy perełek, ja przełowiłem na kołowrotkach z decathlonu takich po 80zł kupinych na chwile na jeden weekend chyba z 7 lat, działają do dziś i jedyną przyczyną ich zmiany było urwanie się klipsa ich hamulec jest wspaniały a serwis polegał na rozebraniu wyczyszczeniu i nałożeniu smaru na elementy. Warto zwrócić również uwagę na szpule kołowrotków miłym aspektem jest gdy są uzbrojone w płytkie szpule i posiadają klips bezpieczny dla żyłki i najlepiej wymienny i przede wszystkim dostępny. Obecnie w obu zestawach wędzisk kożystam z kołowrotków firmy Flangman wybrałem je ze wzgledu na budowę mechanizmów, budowę szpuli, klips no i nie ukrywam że cenę. Do dystansowych feederów wybrałem Castmastery w rozmiarze 5000 i przełożeniu 5,1×1 ze wzgledu na koniecznosć zwijania długich odcinków żyłki. Do feederów Mikado zdecydowałęm się na flagman S-River Feeder 5000 z przełożeniem 4,6×1 to takie robocze woły do wyciagania sporych ryb z moich łowisk. Ponadto oba wykorzystywane modele kołowrotków mają świetne hamulce a ich cena jest bardzo przystępna, dodatkowo stosunkowo prosty mechanizm ułatwia serwis.




Siedzisko i ergonomia
Na rybach jest dobrze na czymś usadzić 4 litery i tu naprawdę warto co nieco zainwestować pójść w stronę czegoś co da nam komfort, ergonomie i sprawdzi się w wielu warunkach. Ja korzystam z krzesła firmy elektrostatyk Cuzo F3, wspaniałym jest to że dostaniemy każdą cześć do tego fotela nie miałem jeszcze potrzeby zakupu częsci zamiennych do niego ale nabywałem już do wielu innych foteli i łóżek tej firmy za normalne pieniądze w granicach kilkudziesięciu złotych. Dzięki adapterom z nogi D36 na nogę D25 pasują również do niego moje akcesoria z kosza wędkarskiego. Dla większych możliwości dozbroiłem go w feeder ramię i niewielką półkę, dokupiłem również małą fajkę do kosza i wkręciłem w nią buzzerbara wcześneij kożystałęm z grzebienia do topów wkręconego bezpośregnio w gwint nogi zapewniał jednak mniejsze możliwości regulacji kąta wędzisk niż wyzej wspominany zestaw fajki i buzerbara. Siedzisko było dość sporym wydatkiem jednak komfort, możliwości i ergonomię którą zapewnia warta jest wyłożenia tych środków. Dzieki tacy wszystko jest w zasięgu ręki, dzieki regulowanym nogom nie straszny mu jest żaden teren ponadto standardowy ich rozmiar pozwala ma montarz szerokiej gamy akcesoriów, dwie nogi posiadaja zaślepki zakończone standardowym gwintem co czyni je jeszcze bardziej funkcjonalnymi. Feder ramie pozwala zajmować wygodnie pomosty i miejsca z podłożem które uniemożliwa zastosowanie standardowych podporek. Buzer bara na fajce z karpiowymi uchwytami dolników wędzisk stosuje w celu zapobiegnięcia porwaniu wędzisk, różne ryby różnie biorą i kilkukrotne pływanie za wędziskiem nauczyło mnie przezornośći w tej kwesti. W specyficznych sytuacjach korzystam rówież z profesjonalnego kosza wędkarskiego, korzystam dlatego że go posiadam jednak odradzam zakup dla osób początkujacych jest to rzecz mocno specjalistyczna na kórej zakup zdecydowałęm się po kilku sezonach łowienia tyczką.








Podbierak, mata
Niezbędnym jest również podbierak, ja stosuje podbieraki na sztycach przynajmniej 4m zwracam uwagę by były z gumowanej siatki lub żyłki, na niektórych zbiornikach obowiązkowo rozkładam duży karpiowy podbierak, zdjęcia na moim blogu powiedzą wam dlaczego watro to robić. Jeżeli chodzi o sztyce to te nasadowe pozwolą nam dostosować długość do potrzeb łowiska, ważne jest również by przy wyborze sztycy zwórcić uwagę na gwint służacy mocowaniu podbieraka i tuleję w której jest osadzony.
Mata jest rónież bardzo ważnym akcesorium, nie powinniśmy jej pomijać, nawet gdy złowione ryby chcemy zabrać to do sprawdzenia wymniaru czy też wychaczenia warto położyć ją na mokrej macie. Gdy ryba nie spełni regulaminowych wymogów uwlonimy ją w znacznie lepszej kondycji. Musimy wychodzić z założenia że ryby to wspólne dobro, ryba osłabiona moze nie dorosnąć do wymiaru, może również poddać się patogenom i stać się roznośicielem wszelkiej zarazy. Oczywiście sprzęt majacy kontakt z rybą nalezy okresowo odkarzać dobrze mu robi kompiel w roztworze namangamianu potasu.








Przechowywanie
Pozostaje jeszcze kwestia przenoszenia i przechowywania naszych akcesoróiów do metody, budowy przyponów i przynęt. Katalogi kuszą szeregiem dedykowanych pojemników, toreb. Wiadro zimnej wody wylewa się nam na głowy gdy chcemy te katalogowe cuda nabyć, ceny są bardziej niż zawrotne. Dlatego ja od wielu lat nabywam skrzynki / organizery narzędziowe. Kosztują one ułamek ceny dedykowanych produktów zapweniają świetną organizacje, funkcjonalnosć i sporą przestrzeń na wszyskto. Nie przeszkadza mi zupełnie że nie maja ładnych odcieni khaki. Ważne jest dla mnie to że są funkcjonalne i nie nadwyrężaja budżetu.

Podsumowanie
Podsumowując wydając rozsądnie pieniądze możemy skompletować sobie zestaw wędkarski który sprawdzi się w większości sytuacji, unikając nadmiernego wydatkowania środków, oszczędzając miejsce, zapewniając sobie komfort i mając wielkie szanse na odniesienie sukcesu. Nie dajcie się zwieść marketingiem na który firmy wydają niezmierzone środki i zadajecie sobie pytanie czy naprawdę tego potrzebuje.