Sanger Anaconda Undercover 6500 w posiadanie tych kołowrotków wszedłem w lipcu 2014 roku po dwóch latach przygody z nimi ośmielę się wydać rzetelna opinię na temat tych kołowrotków.
Są to kołowrotki z przednim hamulcem i wolnym biegiem wyposażone w sześć łożysk oraz przekładnię ślimakową typu Worm Shaft.
Przełożenie kołowrotka to 4,9:1 na szpuli mieści się 360m żyłki 0.30. Kołowrotki utrzymane są w srebrno czarnej tonacji szpula w zestawie wykonana jest z metalu wyposażona również w metalowy klips do żyłki. Waga kołowrotka oscylując a w granicach 580g czyni go całkiem zgrabną karpiową konstrukcją niezakłócającą wyważenia kija karpiowego.
W czasie użytkowania kołowrotki pracowały we wszystkich warunkach pogodowych jakie jest w stanie zaoferować nam nasz klimat. Nie szkodziły im deszcze ani niskie temperatury. Cały czas cechowały się płynną i bezproblemową pracą. Dzięki płytkiej i dużej szpuli odległość rzutu wykonywana przy współudziale tych kołowrotków była bardzo zadowalająca. Kołowrotki w sposób nienaganny układają żyłkę. Radziły sobie z rybami 13+ i dzięki bardzo precyzyjnemu hamulcowi przyczyniły się do poskromienia prze zemnie sporej ilości amurów.
Podsumowując nie żałuję tego że je zakupiłem a same superlatywy w których wypowiadam się o tych kołowrotkach spowodowane są tym że nigdy nie zawiodłem się na ich pracy i wykonaniu. Jednym słowem nie udało mi się znaleźć wad w tej jakże udanej konstrukcji.







