Fotel Elektrostatyk F5R

f5rFotel ten kupiłem na znanym serwisie aukcyjnym. I skutecznie wysiaduje go od trzech sezonów a że posiadam niebagatelną masę to fotel testowany jest naprawdę ekstremalnie. Fotel zapewnia komfort w czasie dłuższych zasiadek a muszę przyznać że przespałem w nim kilka nocek w miarę wygodnych warunkach. Fotel Elektrostaryk F5R zakupiłem z podpórką i stoliczkiem. Co do podpórki to nie znalazłem dla niej jeszcze zastosowania ale myślę że do spławika czy też bata na pewno się nada.  Jeżeli chodzi o stolik to jest to rewelacja jest miejsce na kubek lub puszkę z napojem i dwie wytłoczone komory które zapobiegają zsuwaniu się drobnych przedmiotów. Stoliczek wykonany jest z twardego plastyku i malowanych proszkowo elementów. Fotel posiada cztery regulowane niezależnie od siebie nogi co przydaje się  w czasie ustawiania fotela na nierównym gruncie. Oparcie fotela jest również regulowane.  Dobrą rzeczą są dwie poręcze których możemy się uchwycić startując do wędki. Poręcze są również drobną wadą tego fotela bo są wykonane z rurki stalowej pokrytej gumom i wpijają się w ręce w czasie dłuższego użytkowania. Czytaj dalej….

York Tontor 4004.

tontorKołowrotek York Tontor 4004 kupiłem w celu zamocowania go do moich feederów z serii Mikado Trython. Kołowrotek był w niewygórowanej cenie a funkcja wolnego biegu bardzo ułatwia połowy i samo użytkowanie samych feederów.

Kołowrotek wyposażony jest w:

  • 4 łożyska
  • System wolnego biegu
  • Grafitowa metalizowana szpula
  • Wytrzymała przekładnia główna
  • Długowieczna sprężyna kabłąka
  • Oscylacyjny system zapewniający bardzo dobre układanie żyłki
  • Komputerowo wyważony rotor
  • Mocna obudowa o dużej wytrzymałości
  • Szpula zapasowa

Czytaj dalej….

Jaxon Cantara Carp 390 3,5lb.

DSC_1322Niewygórowane cenowo wędki wykonane z kompozytów węglowo szklanych z przewagą tych szklanych.  Taki tekst można przeczytać w katalogach sprzętu wędkarskiego firmy JAXON.
Szczerze przyznam że nieco mnie odstraszył powyższy tekst, jednak obejrzawszy te wędki w sklepie zacząłem nabierać do nich coraz większego przekonania. Po zadaniu kilku pytań  na forum dowiedziałem się “Że te wędki to szajs i nie da się na to łowić karpi” i po takich stwierdzeniach następowała lista wędzisk które znacznie przekraczały moje możliwości finansowe.
Zadałem więc pytanie uzupełniające czy ktokolwiek posiada i użytkuje wędziska z serii Jaxon Cantara Carp 390 35lb i tu był już mniejszy odzew ale znalazły się osoby które przyznały się do posiadania takowych kijaszków   i były ogólnie zadowolone z zakupu i właściwości użytkowych. Czytaj dalej….

Feeder Mikado Trython 330/360 cw 100g

DSC_1439Od jakiś trzech lat jestem w posiadaniu dwóch feederów firmy Mikado z serii Trython o długościach 330m i 360m oba feedery mają podobny cw w okolicach 100g przyznam że rzucałem już nieco przekraczając maksymalny cw. bez widocznej szkody dla wyżej wspominanych kijków.  Oba kije są trzy częściowe i oba w zestawie posiadają trzy wymienne szczytówki. Według producenta wykonane są z kompozytów węglowych a rękojeści mają wykonane z korka co nadaje im ciekawy wygląd. Długość transportowa kijka 330m to 117cm a kija 360 127cm, masa wynosi kolejno  317g i 380g. Wypadało by napisać trochę o walorach użytkowych wyżej wspominanych kijków. Praca jest bardzo mięsista w czasie holu większej ryby znakomicie pracuje cały kij pozwalając na łowienie na delikatniejsze żyłki. Jeżeli chodzi o czułość  to z powodzeniem łowie na nie zimne płocie które nie cechują się zbyt dynamicznymi braniami. Największą rybą jaką miałem na tym kiju był sum około 79 cm, poławiałem Czytaj dalej….

Sezon 2014 na wędkowanie rodzinne wystartował.

100_0350-KopiowanieW niedziele drugiego marca w czasie odprawiania rytuału porannej niedzielnej jajecznicy, na którą czekały z niecierpliwością moje panie, myślałem sobie jak by się tu zerwać nad wodę, gdy moja małżonka podała mi propozycje taką że musiałem poprosić o powtórzenie dwukrotnie. Zapytała się “A może po obiedzie pojechalibyśmy  rodziną na ryby?”, moje zdziwienie było przeogromne ale na wszelki wypadek wolałem nie dać szansy na wycofanie się z propozycji i z entuzjazmem potwierdziłem plany.Nad wodę wybraliśmy się o godzinie 13:00 po drodze na łowisko postanowiłem odwiedzić miejscową cukiernie celem zakupienia odrobiny słodkości aby podkreślić uroczysty charakter tego dnia. Najwięcej radości z samych przygotowań miał moja już prawie trzyletnia Magda, która nie chciała wypuścić z ręki bata z zestawem więc metoda połowu wytypowała się sama. Stanęło na Bacie  i spławikówce opartej na feederze Mikado Trython 3,30m a bat to ekonomiczny zakup z Decathlona marki Carpelan i długości 5m. Czytaj dalej….

Rozpoczecie sezonu 2014.

100_0322-KopiowanieZima tego roku płatała nam figle i przez cały czas nie za bardzo dawała o sobie znać. Temperatury utrzymywały się  na plusie i pogoda przypominała raczej przedwiośnie niż zimę. Na plus takiej pogody można zaliczyć wcześniejsze niż w roku 2013 rozpoczęcie sezonu wędkarskiego. Bo jak wszyscy pamiętamy jeszcze na początku kwietnia utrzymujący się lód nie pozwalał na łowienie w pełnym wymiarze. Na minus to, to że nie zdążyłem się w pełni przygotować do sezonu wędkarskiego i nie zrealizowałem nawet w 20% planu zakupowego na sezon 2014.
Więc nad wodę w dniu pierwszego marca udałem się wyekwipowany w żyłki z połowy poprzedniego sezonu i z resztkami zanęty wygrzebanej gdzieś z dna torby, nie bardzo nadającej się na wiosenną drobnicę mowa tutaj  testowanej przeze mnie zanęcie Halibutowej firmy Venire. Dodatkowo mój zakres przynęt kończył się na czerwonych robakach wykopanych przy okazji kopania ogródka warzywnego, stan ten miał zmienić niezawodny kolega Darek który nad wodę miał zabrać białe i ciemną płociową zanętę. Czytaj dalej….

Grudniowy spławik.

Końcówka grudnia nie nastraja raczej do spławikowych łowów przy użyciu bata i odległościówki jednak nietypowa pogoda i czas wolny skłonił mnie do wyprawy na moje glinianki w celu spróbowania połowienia czegokolwiek. Jeżeli chodzi o przygotowania to planowałem z batem i ultra lekkim zestawem zapolować na zimną plotkę i z lekkim feederem na karpika z zarybień. Pustki w sklepach wędkarskich w mojej okolicy pozwoliły jedynie na zakup opakowania pinki która miała być dodatkiem do zanęty i przynętą.  Za zanętę miały służyć resztki Halibutowej zanęty firmy Venire, która coprawda bardziej nadaje się na karpie niż na płocie z racji grubej frakcji ale z braku laku miała posłużyć również do wabienia płoci.

Na rybach liczy się też dobre towarzystwo, więc zwerbowałem sąsiada Mateusza na wyjazd. Rano udałem się z rodziną do kościoła a potem nieśpiesznie skonsumowałem śniadanie i o godzinie 10 wyjechaliśmy nad wodę.
W ostatnim momencie przed wyjazdem wrzuciłem jeszcze torbę ze spinningami i przynętami do auta, z racji tego że w zimnie nigdy nic nad wodą nie wiadomo.

Czytaj dalej….

Ponton Czajka

DSC_1758W tym wpisie przybliżę mój ponton który użytkuję co prawda pierwszy sezon jednak mam o nim wyrobione zdanie.

Ponton wspominany w tytule nabyłem na pewnym znanym serwisie aukcyjnym. Ponton kupowałem z myślą o wywózce i nie miałem zamiaru go rejestrować jednak przechodząc w okolicach urzędu dokonałem formalności rejestracji pływadełka.  Ponton czajka jest pontonem dwu komorowym wykonanym z materiału bardzo podobnego od OP-1 podłoga jest wykonana z tkaniny gumowanej i jest bardzo wytrzymała na uszkodzenia mechaniczne. Czas pompowania pontonu to około 10 minut przy użyciu miecha dodawanego do zestawu. Wypadało by podać trochę danych technicznych pontonu więc : Czytaj dalej….

Październikowe ostatki.

W niedzielę 27 października zaplanowałem z kolegą Darkiem wypad na ryby w godzinach od 6:00 do 13:00. Na miejscu stawiliśmy się planowo i przystąpiliśmy do  rozkładania sprzętu. Jako że ostatnie łowy na kulki proteinowe nie przynosiły oczekiwanych efektów postanowiłem zamienić jedną z karpiówek na mojego feedera Mikado Trython 3,30m 100g. A drugą karpiówkę zostawić na zestawie który ostatnio przyniósł rezultat. Na wyprawie miałem również zamiar przetestować świeżo wykonaną podłogę listwową do mojego pontonu typu Czajka. Z racji ciemnej jeszcze pory do wywiezienia zestawów mieliśmy zamiar użyć łódki do wywózki Darka. Rozkładanie sprzętu rozpocząłem od przygotowanie trzech zanęt, pierwszą zanętą byłą Płoć Performance Gutkiewicza, wzbogacona o kastery i białe. Druga zanęta to mieszanka zanęty firmy Venire XXL karp o smaku halibuta i Gutkiewicza na ryby karpiowate z serii Attack również wzbogacona o białe i kastery.  Trzecia zanęta to połówki kulek kukurydzianych  18mm firmy Tandembaits i halibutowych 18mm firmy Venire  wzbogacona o kilka garści rybnego pelletu podlanych boosterem rak firmy Venire. Zestaw końcowy jaki zamontowałem na mojej karpiówce firmy JAXON CANTARA 3,90m 3,5lbs był wykonany na leadcore firmy Jaxon i ciężarku przelotowym romboidalnym firmy Jaxon o masie 70g. Przypon wykonałem w sposób klasyczny na haku numer 6 firmy Kamatsu dodając mały silikonowy stoperek  na włos z racji zamiaru łowienia na grzybka, którego wykonałem odcinając 1/4 kulki kukurydzianej i dodając daszek z polówki kulki halibutowej. Zestaw został wywieziony wraz z dwoma garściami zanęty nr 3 pod nisko zwisające gałęzie na metrowy spadek  ogólna głębokość około 2m. Następnie zająłem się feederem na który miałem zamiar  połapać sobie płoteczki i wszystkie inne gatunki  bytujące w wodzie. Feeder jak już wspominałem wyżej to mikado Trython 3,30m 100g uzbrojony w kołowrotek York Tontor 4004 i żyłkę firmy Dragon Super Camou 0,18mm. Przypon wykonałem na żyłce 0.12 MATH BALSAX i haku 12 Kamatsu. Na początek wykonałem kilka rzutów koszykiem zanętowym i zamocowałem właściwy 20g koszyk marki Jaxon, następnie dałem koralik silikonowy, 4 cm rurki termokurczliwej, koralik i krętlik do którego przymocowałem 15 cm przypon. Przyznam że od jakiś dwóch lat prawie zupełnie nie stosuje rurek anty splątaniowych. Po godzinie bez brań na feederze postanowiłem zmienić przypon na 0.16 i hak 10 na który nałożyłem  trzy czerwone i zamocowałem do podpórki sygnalizator ponieważ miałem zamiar przetestować podłogę w pontonie. Więc przystąpiłem do pompowania środka pływającego i układania podłogi i ławek po 20 minutach ponton był gotowy do działania. Ponton postanowiłem przetestować na stawie obok aby nie płoszyć ryb jako że staw był wolny testy przeprowadziłem tam bez przeszkód przy okazji odhaczając kilka blach z trzcin. Przyniosłem ponton nad staw na którym łowiliśmy i zaproponowałem Darkowi aby sobie popływał, Darek skorzystał z propozycji i kiedy pomagałem mu się ulokować w pontonie, mój sygnalizator wydał najpiękniejszy dźwięk i wtórował mu przy tym wolny bieg kołowrotka który oddawał żyłkę w zawrotnym tempie. Błyskawicznie wdrapałem się na skarpę,  pokonałem dzielące mnie od wędki 30m i zjechałem do wędki 3m w dół oczywiście na najszacowniejszej części ciała. Złapałem wędkę i uniosłem ją do góry jednocześnie wyłączając wolny bieg i wędka przyjemnie się ugięła. Jest ! krzyknąłem i rozpocząłem hol rybki która nagle ugrzęzła w roślinności jednak po chwili udało mi się wyprowadzić karpika z zawady. Poczułem ulgę że wyszedł i usłyszałem Darka który już był z podbierakiem obok mnie. Oczywiście karpiowy podbierak leżał sobie w pokrowcu a ja rozłożyłem swój wysłużony i podniszczony wiekowy podbieraczek.  Jednak Darek po mistrzowsku  poradził sobie z zmieszczeniem karpia do podbieraka i z powodzeniem wylądowaliśmy go na brzegu.
Byłem taki szczęśliwy że przywaliłem z Darkiem pionę i przystąpiliśmy do sesji zdjęciowej oraz warzenia karpia który po odjęciu siatki ważył całe 2,40 kg ale nabuzował adrenaliną. Karpika postanowiłem zaprosić na wigilię gdzie stanie się głównym daniem. Wywieźliśmy ponownie zestawy tym razem pontonem i spędziliśmy miło czas do 13 czekając na brania. Jednak ryby już nie chciały współpracować. A my wróciliśmy do domów.

Czytaj dalej….

Żywcowa zasiadka.

DSC_1749Końcówka października to dobry czas na połowy drapieżnika więc 23.10.2013 postanowiłem spróbować swoich sił w metodzie żywcowej. Największym problemem w zdobyciu żywca jest jego pozyskanie w pożądanym przez nas czasie bo drobnica nie zawsze ma ochotę współpracować, szczególnie w chłodniejszych miesiącach. Jednak od kilku dni temperatury utrzymywały się na poziomie nastu stopni  więc do sprzętu do metody żywcowej dołożyłem bat długości 5m firmy Carpelan i dwa delikatne zestawy do niego. Moje łowisko składa się z pięciu stawów oznaczonych tym samym numerem o różnej charakterystyce i jest tam staw typowo linowo karasiowy, w którym bogactwo ryb przynętowych jest ogromne. Wypisałem więc rejestr i   zabrawszy bat wiaderko paczkę białych i zanętę płociową Gutkiewicza udałem się nad wyżej wspominany karasiowy staw.  Na bat założyłem zestaw z spławikiem 0,6 g zrobiony na żyłce 0.12 BALSAX MATCH z przyponem o grubości 0.10 i hakiem 14. rozrobiłem garść zanęty  zgruntowałem łowisko i założyłem jednego białego na haczyk. Czytaj dalej….