Sierpień minął na wytężonej pracy przy wcześniej wspominanej modernizacji kotłowni i aż do dziewiątego września nie miałem szansy na nawet najmniejszą myśl o wypadzie na ryby. Napięcie i tęsknota do spędzenia odrobiny czasu nad wodą osiągnęła swój szczyt musiałem w jakiś sposób spędzić choć kilka chwil w otoczeniu przyrody i porelaksować się oczekując na brania. I stało się niemal od półtorej miesiąca nie wyciągałem z samochodu sprzętu i podróżował on ze mną stale w nadziei na Czytaj dalej….
Menu
-
Ostatnie wpisy
Najnowsze komentarze
Kategorie
Archiwa
Meta
Mapa strony








