Miałem kilka dni zaległego urlopu do wykorzystania zaplanowałem go w końcówce maja by przed kolejnym wyjazdem pobyć z rodziną, nacieszyć się wiosną, świeżą zielenią i oczywiście połowić ryb. Wiedziałem już ze start sezonu sandaczowego nie będzie w tym roku dla mnie możliwy ze względów oczywiście służbowych. Mając w pamięci kwotę którą zapłaciłem w roku 2022 za trzymanie łódki w rybaczówce pzw na jeziorze Turawskim nie miałem zamiaru popełniać tego błędu i ponownie dawać się oskubać płacąc krocie za kołek na plaży.
Skupiłem się więc na jednej z moich pasji spinningowych to jest łowieniem okoni na ultra lekki spinning. Zakochałem się w tej metodzie kilka lat temu i nic nie sprawia mi tyle radości co dłubanie okoni. Posunąłem się nawet do tego że sam według instrukcji mojego zacnego przyjaciela Jacka wytwarzam główki jiggowe w gramaturach i na hakach niedostępnych w sprzedaży. Oczywiście pasja do spinningu zarazili się moi sąsiedzi których zawsze staram się zaprosić na łódkę by w dobrym towarzystwie podłubać okonie.
Nie ma dla mnie szczególnego znaczenia rozmiar okoni skupiam się by znaleźć odpowiedniej wielkości stadko które mogę sobie spokojnie wyławiać. Za cel wyprawy wybrałem sobie pobliską żwirownie dla mnie najbliższy zbiornik na którym można korzystać z środków pływających. Bo oczywiście jakaś siwa zazdrosna głowa w opolskim okręgu pzw musiała wprowadzić wbrew sprzeciwowi wędkarzy zakaz korzystania z środków pływających na mniejszych wodach niż 10ha, geniusz ten wyłączył całe 79 zbiorników z możliwości łowienia chociażby właśnie na ultralajta.
Odchodząc już od spraw związku muszę wam powiedzieć że połowiliśmy lepiej niż dobrze częste brania i ochota okoni na wszystko co opadało w toni wprawiła mnie w tak wspaniały nastrój że nawet głupie decyzje włodarzy pzw nie były mi go wstanie popsuć. Kilka godzin ciągłych bardzo agresywnych brań to coś więcej niż może chcieć wędkarz. Okoni było mnóstwo tak że wyłowieni wraz z sąsiadem wracaliśmy do domu. Do domu gdzie czekały na tatę dzieciaki by spędzić z nim również kilka fajnych chwil.



















