
Witam wszystkich!
Ciężko jest skreślić kilka słów o sobie nie mniej w kilku następnych zdaniach postaram przedstawić Wam moją skromną osobę.
Nazywam się Paweł Sąsiadek i jestem ryboholikiem.
To jedno słowo może najbardziej oddać zaangażowanie w hobby któremu poświęciłem część życia.
Poza byciem ryboholikiem jestem również mężem wspaniałej kobiety która toleruje moje wędkarskie wybryki oraz jestem również ojcem trójki wspaniałych dzieci córeczki i dwóch synów. Od 2017 roku działam w zarządzie Koła Dąbrowa jako skarbnik.
A zawodowo realizuje się służąc jako żołnierz.
Wędkuję większością dostępnych metod wędkarskich. Serce jednak sprzedałem karpiom i amurom. Nie oznacza to jednak że zaniedbuje inne dziedziny wędkarstwa. Łowię również odległośiowo, feederowo, pod lodowo, tyczką, batem, spinninguję z nastawieniem na okonia sporadycznie na szczupaka, stawiam pierwsze kroki w metodzie muchowej. Generalnie nie wiele zostało dziedzin wędkarstwa w których nie próbowałem swoich sił.
Z uwagi na obowiązki rodzicielskie moje wędkowanie składa się z przeważnie z bardzo krótkich sesji zazwyczaj około trzy godzinnych lub nocnego wędkowania w godzinach od 22:00 do 6:00. Nie mniej pomimo trudu i wyrzeczeń nie mam zamiaru rezygnować z wędkarstwa.
Wędkarstwem udało mi się zarazić córkę która dzielnie stara mi się w miarę możliwości towarzyszyć w wędkarskich wojażach sama odnosząc już nie małe sukcesy zwłaszcza w wędkarstwie karpiowym.
Kończąc krótką charakterystykę mojej osoby pragnę zachęcić do czytania wpisów zamieszczonych na moim blogu.
































































