Parasol Radical Quantum Mega Brolly 3M

Radical Quantum Mega Brolly 3M

Parasol wędkarski Radical Quantum Mega Brolly 3M – jest ciekawym produktem, który może stać się brolly.

To parasol, który w zamyśle miał uzupełnić, a w późniejszym czasie zastąpić mój już nieco wysłużony parasol Konger z osłoną. Po sezonie użytkowania szczerze mogę powiedzieć, że jego cena w porównaniu do walorów użytkowych jest bardzo zadowalająca. Parasol, jak na karpiowe gadżety, nie kosztował dużo, a jego zakup wraz z przesyłką zamknął się w kwocie około 280 zł.

Parasol Radical Quantum posiada trzy metry średnicy, sztycę wykonaną ze stali nierdzewnej, solidny klips, cztery uchwyty z taśmy z metalowym „oczkiem” oraz dwa gwinty do przykręcenia podpórek. Pokrowiec wykonany jest z solidnego materiału, a w zestawie znajdziemy cztery śledzie wykonane z cienkiego drutu oraz dwa kawałki sznurka.

Parasol możemy użytkować w trzech konfiguracjach: w sposób klasyczny, pod kątem 45 stopni oraz jako brolly – stosując dwie podpórki wędkarskie, nazywane przez producenta „Storm Poles”. Użytkując parasol klasycznie, możemy dodatkowo wzmocnić jego stabilność poprzez dokręcenie podpórek, zwiększając odporność na podmuchy wiatru.

Parasol zamierzałem użytkować w okresach letnich, podczas ciepłych nocy, jako brolly, jednak z racji zakupu przyczepy kempingowej nie miałem okazji tego zrealizować. Niemniej jednak wielokrotnie podczas dziennych zasiadek leżałem skryty w jego cieniu na moim dużym łóżku L13 z Elektrostatyka.

Najczęściej stosowałem parasol w konfiguracji klasycznej, wzmacniając jego konstrukcję dodatkowymi podpórkami. Niestraszne były mu deszcze i wiatr – stał stabilnie i nic nie przeciekało.

Zasadniczo do tej pory znalazłem jedną wadę – jest nią ząbek w klipsie, który przy łączeniu sztycy trzeba palcem wcisnąć na swoje miejsce. Dodatkowo można przyczepić się do zakończenia sztycy w formie zwykłego, stożkowego szpica, co przy twardszym gruncie wymaga użycia młotka. Najlepszym rozwiązaniem jest w takim przypadku zastosowanie stabilizatora parasola.

Podsumowując – za całkiem akceptowalną cenę otrzymujemy parasol, który jest solidny, funkcjonalny i dobrze sprawdza się w praktyce.

Aktualizacja:

Mija dziesięć lat użytkowania parasola, nadal spisuje się nienagannie. Na dwóch drutach rozpruł się kawałeczek materiału który mocuje czaszę do stelaża. Naprawa zajęła minutę, wymagała igły i nici. W czasie letnich zasiadek narzucam na niego militarną moskitierę, którą otrzymałem w prezencie. Powstaje wtedy przewiewne odporne na zapędy owadów schronienie.

Polub lub udostępnij
fb-share-icon
Otagowano , , .Dodaj do zakładek Link.

O Paweł Sąsiadek

Paweł Sąsiadek – wędkarz i autor bloga „Ryby Moje Życie”, gdzie dzielę się praktyczną wiedzą prosto znad wody. Łowię różnymi metodami, ale szczególne miejsce w moim wędkarskim świecie zajmują karpie i łowienie na ziarna, które sam przygotowuję i testuję w praktyce. To blog tworzony na doświadczeniu, nie teorii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *