Weekend 15/16 marca wędkarsko przedstawiał się nieciekawie a ja będąc przy końcu urlopu kręciłem się jak nawiedzony po domu i nie wiedziałem czy przy tak silnym wietrze i ciągłych opadach wybrać się z wędką nad wodę. Myślałem już o wcześniejszym rozpoczęciu sezonu karpiowego i rozstawieniu ciężkich gruntów z sygnalizatorem i spędzeniu czasu na rybach w kabinie wysłużonego już co nieco VW Polo mojej małżonki pieszczotliwie ochrzczonym przez znajomych i rodzinę ” Złomkiem”.
Czytaj dalej….Menu
-
Ostatnie wpisy
- Nytro NTR 11′ Commercial Carp Feeder 3,30 m 50 g – recenzja, opinie i test wędki feederowej
- Jak zrobić skrzynkę na echosondę – zrób to sam
- Jak łowić na ziarna feederem i method feederem – poradnik.
- Najczęściej zadawane pytania o przygotowanie ziaren na ryby.
- Łowienie na tyczkę w marcu – ryby i relacja z wyprawy spławikowej.
Najnowsze komentarze
- Wrześniowy rodzinny wypad na ryby i powrót do równowagi. - blog wędkarski rybymojezycie.pl - Ostatni majowy weekend – zmęczenie, rodzina i ucieczka nad wodę.
- Method Feeder po mojemu – kompletny poradnik wędkarski. - blog wędkarski rybymojezycie.pl - Jak zrobić skrzynkę na echosondę – zrób to sam
- Method Feeder po mojemu – kompletny poradnik wędkarski. - blog wędkarski rybymojezycie.pl - Jak przygotować ziarna na ryby- pasteryzacja, kiszenie, fermentacja.
- Miałem tylko trzy godziny, a woda i tak oddała pięknego karpia. - blog wędkarski rybymojezycie.pl - Karp w mrozie – zimowa zasiadka, dublet i jeden z najpiękniejszych karpi łowiska.
- Lipcowy poranek na tyczkę i amur z zarośniętego łowiskaLipcowa tyczka. - blog wędkarski rybymojezycie.pl - Powrót na ryby po lockdownie – test nowych wędzisk i piękne karpie w kwietniu.
Kategorie
Archiwa
Meta
Mapa strony

Wszelkie prognozy dotyczące brań ryb wskazywały na dzień 14.03.2014 jako obiecujący a nawet bardzo obiecujący. A ja będąc na urlopie nie potrafiłem znaleźć wolnego czasu na połapanie ryb. Jeszcze od rana jak na złość wszystko szło nie tak jak powinno i się psuło co powodowało u mnie raczej czarny nastrój w tak słonecznym dniu. Ale dalszym następstwom dnia który tak paskudnie się zaczął zapobiegła moja małżonka mówiąc “Kotek nie denerwuj się pojedź na ryby i odpocznij chwilę, zrób sobie chwilę przerwy”. W ten sposób uzyskawszy przepustkę wybrałem się na glinianki w celu uspokojenia skołatanych nerwów i zrelaksowania się odrobinkę. W czasie pakowania samochodu do wyprawy dołączył jeszcze najmłodszy brat który podjął się operować aparatem w którym po chwili wyczerpały się jak na złość akumulatory i resztę fotek dopstrykał telefonem. 