O Paweł Sąsiadek

Paweł Sąsiadek – wędkarz i autor bloga „Ryby Moje Życie”, gdzie dzielę się praktyczną wiedzą prosto znad wody. Łowię różnymi metodami, ale szczególne miejsce w moim wędkarskim świecie zajmują karpie i łowienie na ziarna, które sam przygotowuję i testuję w praktyce. To blog tworzony na doświadczeniu, nie teorii.

Piątkowa godzina.

20140314_122332-KopiowanieWszelkie prognozy dotyczące brań ryb wskazywały na dzień 14.03.2014 jako obiecujący a nawet bardzo obiecujący. A ja będąc na urlopie nie potrafiłem znaleźć wolnego czasu na  połapanie ryb. Jeszcze od rana jak na złość wszystko szło nie tak jak powinno i się psuło co powodowało u mnie raczej czarny nastrój w tak słonecznym dniu. Ale dalszym następstwom dnia który tak paskudnie się zaczął zapobiegła moja małżonka mówiąc “Kotek nie denerwuj się pojedź na ryby i odpocznij chwilę, zrób sobie chwilę przerwy”. W ten sposób uzyskawszy przepustkę wybrałem się na glinianki w celu uspokojenia skołatanych nerwów i zrelaksowania się odrobinkę. W czasie pakowania samochodu do wyprawy dołączył jeszcze najmłodszy brat który podjął się operować aparatem w którym po chwili wyczerpały się jak na złość akumulatory i resztę fotek dopstrykał telefonem. Czytaj dalej….

Marcowa niedziela z spławikiem.

DSC_1672W niedzielę 09.03.2014 po obowiązkach religijno rodzinnych wybrałem się w okolicy godziny 11  na glinianki w celu połapania ryb spokojnego żeru na delikatny pełny  zestaw spławikowy i odległościówkę.  Zestaw przygotowałem w czasie tygodnia zawiązałem go na żyłce przyponowej 0,14 serii Match Basax przy wykorzystaniu spławika 0,6 grama i przyponu wiązanego na żyłce 0,10 oraz haku 16 Kamatsu z długim trzonkiem dedykowanego do połowu płoci na które się nastawiłem. Do metody odległościowej wykorzystałem mój uniwersalny feeder firmy Mikado Trython 330 4+4g waglera. przypon wykonany na żyłce Balsax w rozmiarze 0.10 i haku marki robinson w rozmiarze 10. Tym razem po ostatnich niepowodzeniach zaopatrzyłem się w całą gamę przynęt czyli w białe, pinki, kopane robaczki, kastery, kukurydzę, oraz w zanętę płociową firmy Traper z serii Płoć Expert.  Mając środki na wiele kombinacji byłem prawie pewien sukcesu.

Po dotarciu na łowisko dosyć silny wiatr i brak wolnych odsłoniętych stanowisk zweryfikował w Czytaj dalej….

Tri-pod Trend

100_9105 Jestem w posiadaniu Tri-poda Trend od roku 2012. Tri-pod pomimo niewygórowanej ceny 150 zł  służy już trzeci sezon, dzielnie znosząc niepogodę i  ciężkie terenowe warunki.

Przechodząc do wykonania to tri-pod wykonany jest ze stalowych rurek i profili cienkościennych malowanych proszkowo. Jeżeli chodzi o elementy plastikowe to jest ich niewiele jedynie zaciski wysuwanych nóżek, wykończenie głównego ramienia i uchwyty śrub do regulowania parametrów. Głowica jak i mocowanie nóżek jest skonstruowane bardzo prosto a zarazem pomysłowo, umożliwiając regulację głównego ramienia we wszystkich trzech płaszczyznach. Główne ramie posiada dwa wysuwane elementy do których mocowane są bary, które również można regulować w pionie przy pomocy dwóch śrub. Na szczególną uwagę zasługuje wykonanie barów, które w całości wykonane są z metalu i nie można w nich uświadczyć ani jednego elementu plastikowego.
Dwuletni okres intensywnego użytkowania ujawnił niewiele mankamentów tego tri-poda. Czytaj dalej….

Fotel Elektrostatyk F5R

f5rFotel ten kupiłem na znanym serwisie aukcyjnym. I skutecznie wysiaduje go od trzech sezonów a że posiadam niebagatelną masę to fotel testowany jest naprawdę ekstremalnie. Fotel zapewnia komfort w czasie dłuższych zasiadek a muszę przyznać że przespałem w nim kilka nocek w miarę wygodnych warunkach. Fotel Elektrostaryk F5R zakupiłem z podpórką i stoliczkiem. Co do podpórki to nie znalazłem dla niej jeszcze zastosowania ale myślę że do spławika czy też bata na pewno się nada.  Jeżeli chodzi o stolik to jest to rewelacja jest miejsce na kubek lub puszkę z napojem i dwie wytłoczone komory które zapobiegają zsuwaniu się drobnych przedmiotów. Stoliczek wykonany jest z twardego plastyku i malowanych proszkowo elementów. Fotel posiada cztery regulowane niezależnie od siebie nogi co przydaje się  w czasie ustawiania fotela na nierównym gruncie. Oparcie fotela jest również regulowane.  Dobrą rzeczą są dwie poręcze których możemy się uchwycić startując do wędki. Poręcze są również drobną wadą tego fotela bo są wykonane z rurki stalowej pokrytej gumom i wpijają się w ręce w czasie dłuższego użytkowania. Czytaj dalej….

York Tontor 4004.

tontorKołowrotek York Tontor 4004 kupiłem w celu zamocowania go do moich feederów z serii Mikado Trython. Kołowrotek był w niewygórowanej cenie a funkcja wolnego biegu bardzo ułatwia połowy i samo użytkowanie samych feederów.

Kołowrotek wyposażony jest w:

  • 4 łożyska
  • System wolnego biegu
  • Grafitowa metalizowana szpula
  • Wytrzymała przekładnia główna
  • Długowieczna sprężyna kabłąka
  • Oscylacyjny system zapewniający bardzo dobre układanie żyłki
  • Komputerowo wyważony rotor
  • Mocna obudowa o dużej wytrzymałości
  • Szpula zapasowa

Czytaj dalej….

Jaxon Cantara Carp 390 3,5lb.

DSC_1322Niewygórowane cenowo wędki wykonane z kompozytów węglowo szklanych z przewagą tych szklanych.  Taki tekst można przeczytać w katalogach sprzętu wędkarskiego firmy JAXON.
Szczerze przyznam że nieco mnie odstraszył powyższy tekst, jednak obejrzawszy te wędki w sklepie zacząłem nabierać do nich coraz większego przekonania. Po zadaniu kilku pytań  na forum dowiedziałem się “Że te wędki to szajs i nie da się na to łowić karpi” i po takich stwierdzeniach następowała lista wędzisk które znacznie przekraczały moje możliwości finansowe.
Zadałem więc pytanie uzupełniające czy ktokolwiek posiada i użytkuje wędziska z serii Jaxon Cantara Carp 390 35lb i tu był już mniejszy odzew ale znalazły się osoby które przyznały się do posiadania takowych kijaszków   i były ogólnie zadowolone z zakupu i właściwości użytkowych. Czytaj dalej….

Feeder Mikado Trython 330/360 cw 100g

DSC_1439Od jakiś trzech lat jestem w posiadaniu dwóch feederów firmy Mikado z serii Trython o długościach 330m i 360m oba feedery mają podobny cw w okolicach 100g przyznam że rzucałem już nieco przekraczając maksymalny cw. bez widocznej szkody dla wyżej wspominanych kijków.  Oba kije są trzy częściowe i oba w zestawie posiadają trzy wymienne szczytówki. Według producenta wykonane są z kompozytów węglowych a rękojeści mają wykonane z korka co nadaje im ciekawy wygląd. Długość transportowa kijka 330m to 117cm a kija 360 127cm, masa wynosi kolejno  317g i 380g. Wypadało by napisać trochę o walorach użytkowych wyżej wspominanych kijków. Praca jest bardzo mięsista w czasie holu większej ryby znakomicie pracuje cały kij pozwalając na łowienie na delikatniejsze żyłki. Jeżeli chodzi o czułość  to z powodzeniem łowie na nie zimne płocie które nie cechują się zbyt dynamicznymi braniami. Największą rybą jaką miałem na tym kiju był sum około 79 cm, poławiałem Czytaj dalej….

Sezon 2014 na wędkowanie rodzinne wystartował.

100_0350-KopiowanieW niedziele drugiego marca w czasie odprawiania rytuału porannej niedzielnej jajecznicy, na którą czekały z niecierpliwością moje panie, myślałem sobie jak by się tu zerwać nad wodę, gdy moja małżonka podała mi propozycje taką że musiałem poprosić o powtórzenie dwukrotnie. Zapytała się “A może po obiedzie pojechalibyśmy  rodziną na ryby?”, moje zdziwienie było przeogromne ale na wszelki wypadek wolałem nie dać szansy na wycofanie się z propozycji i z entuzjazmem potwierdziłem plany.Nad wodę wybraliśmy się o godzinie 13:00 po drodze na łowisko postanowiłem odwiedzić miejscową cukiernie celem zakupienia odrobiny słodkości aby podkreślić uroczysty charakter tego dnia. Najwięcej radości z samych przygotowań miał moja już prawie trzyletnia Magda, która nie chciała wypuścić z ręki bata z zestawem więc metoda połowu wytypowała się sama. Stanęło na Bacie  i spławikówce opartej na feederze Mikado Trython 3,30m a bat to ekonomiczny zakup z Decathlona marki Carpelan i długości 5m. Czytaj dalej….

Rozpoczecie sezonu 2014.

100_0322-KopiowanieZima tego roku płatała nam figle i przez cały czas nie za bardzo dawała o sobie znać. Temperatury utrzymywały się  na plusie i pogoda przypominała raczej przedwiośnie niż zimę. Na plus takiej pogody można zaliczyć wcześniejsze niż w roku 2013 rozpoczęcie sezonu wędkarskiego. Bo jak wszyscy pamiętamy jeszcze na początku kwietnia utrzymujący się lód nie pozwalał na łowienie w pełnym wymiarze. Na minus to, to że nie zdążyłem się w pełni przygotować do sezonu wędkarskiego i nie zrealizowałem nawet w 20% planu zakupowego na sezon 2014.
Więc nad wodę w dniu pierwszego marca udałem się wyekwipowany w żyłki z połowy poprzedniego sezonu i z resztkami zanęty wygrzebanej gdzieś z dna torby, nie bardzo nadającej się na wiosenną drobnicę mowa tutaj  testowanej przeze mnie zanęcie Halibutowej firmy Venire. Dodatkowo mój zakres przynęt kończył się na czerwonych robakach wykopanych przy okazji kopania ogródka warzywnego, stan ten miał zmienić niezawodny kolega Darek który nad wodę miał zabrać białe i ciemną płociową zanętę. Czytaj dalej….

Grudniowy spławik.

dsc 1881

Końcówka grudnia nie nastraja raczej do spławikowych łowów przy użyciu bata i odległościówki jednak nietypowa pogoda i czas wolny skłonił mnie do wyprawy na moje glinianki w celu spróbowania połowienia czegokolwiek. Jeżeli chodzi o przygotowania to planowałem z batem i ultra lekkim zestawem zapolować na zimną plotkę i z lekkim feederem na karpika z zarybień. Pustki w sklepach wędkarskich w mojej okolicy pozwoliły jedynie na zakup opakowania pinki która miała być dodatkiem do zanęty i przynętą.  Za zanętę miały służyć resztki Halibutowej zanęty firmy Venire, która coprawda bardziej nadaje się na karpie niż na płocie z racji grubej frakcji ale z braku laku miała posłużyć również do wabienia płoci.

Na rybach liczy się też dobre towarzystwo, więc zwerbowałem sąsiada Mateusza na wyjazd. Rano udałem się z rodziną do kościoła a potem nieśpiesznie skonsumowałem śniadanie i o godzinie 10 wyjechaliśmy nad wodę.
W ostatnim momencie przed wyjazdem wrzuciłem jeszcze torbę ze spinningami i przynętami do auta, z racji tego że w zimnie nigdy nic nad wodą nie wiadomo.

Czytaj dalej….