W dzień urodzin tj 192.06 postanowiłem wybrać się po mimo gorączkowych przygotowań do imprezy urodzinowej na chwilkę rybki poto aby uspokoić nerwy i wypocząć przed imprezą planowałem jedynie dwie godziny spędzić nad wodą tak aby przed imprezowym grillem mieć czas na ogarniecie się. Złapawszy w garść mojego feedera Mikado Tryton 3.30 cw 100g przerobiłem go w szybki sposób na spławikówkę na przelotowym 2g spławiku i haku numer 8 firmy Kamatsu wiązanym bezpośrednio do żyłki Dragon Super Camou Feeder 0.18.
Na przynętę i zanętę miała posłużyć puszka kukurydzy konserwowej. Z racji planu przemieszenia się na pobliskie glinianki rowerem sprzęt zminimalizowałem do absolutnego minimum, zabrałem podbierak, wędkę, i torbę z dokumentami i zapasowymi akcesoriami. Bardzo skromnie wyposażony i bardzo mobilny miałem zamiar dosięgnąć populacji linków bytujących w tym akwenie. Czytaj dalej….
Przy końcu maja (25.05.2013) postanowiłem ponownie spróbować swoich sił na malowniczym zbiorniku jakim jest wyrobisko żwirowe w miejscowości Kantarowice w woj Opolskim. Zawsze darzę wielkim sentymentem wyżej opisany zbiornik jednak pomimo żyjącej w nim sporej populacji sporych ryb nie odniosłem tam większych sukcesów pomimo stawania na głowie i próbowania różnych metod i przynęt byłem kilkukrotnie obdarzony sporym leszczem i małym karpikiem z zarybień, a piękne kolosy które niejednokrotnie można dostrzec za nic miały moje starania i pozostawały obojętne na moje zabieg.
Trzeci maja postanowiłem spędzić nad swoimi ulubionymi gliniankami po kilkudniowej i bezowocnej zasiadce na wielkiej żwirowni miała to być miła odmiana dla umysłu spragnionego ryb. Tego dnia pogoda była raczej deszczowa z nikłymi przebłyskami słońca więc postanowiłem łowić karpiki z suchej i bezpiecznej kabiny mojej wysłużonej już co nieco Skody Felicji w wersji kombi. Z racji porannych i popołudniowych wizyt w szpitalu na kroplówkę z kochaną córką, czasu na wędkowanie miałem niewiele i na łowisko przybyłem o bardzo późnej porze bo w okolicy godziny 13 mając czas do 18.
Czternastego kwietnia 2013 roku za namową sąsiada Mateusza udaliśmy się na nowo otwarte i bogato zarybione populacją karpia i amura łowisko złów i wypuść w miejscowości Dąbrowa.