Świąteczny spinning na okonie – krótki wypad przed Wigilią.

IMAG0507

Święta były już za progiem, ale zanim usiadłem przy rodzinnym stole, musiałem jeszcze choć na chwilę stanąć nad wodą.

Nim się obejrzałem, nastał 23 grudnia. Przerażony perspektywą końca roku i braku czasu na wędkowanie, spojrzałem czule w oczy mojej żony i oznajmiłem, że jadę porzucać. Zabrałem więc okoniówkę i wyruszyłem na moje wody, by spotkać się z pasiakiem lub czymkolwiek innym.

W duchu liczyłem na to, że będę miał szansę na spotkanie z jednym z pięciu ponadpięćdziesięciocentymetrowych pstrągów wpuszczonych jesienią jako ciekawostka. Uzupełniłem więc zestaw okoniowych przynęt o kilka blaszek, na które pstrągi świetnie reagują.

Czytaj dalej….

Okonie potrafią zaskoczyć – odrzańśkie szaleństwo.

IMAG0178

Czasem cały dzień ratuje jedna dobra decyzja, u nas była nią szybka zmiana miejsca z Turawy na Odrę.

Październik w swoich wspaniałych, słonecznych dniach, po ponad tygodniu pluchy, szarówki i zimna, uraczył nas przepiękną paletą barw liści. Bardziej wytrzymałe na niskie temperatury drzewa pozostały w pełni zielone, a inne zdążyły już całkowicie zgubić liście. Siedząc w pracy, nie mogłem oderwać oczu od parku złożonego z topól, lip i klonów. Ich jesienne barwy wywoływały w sercu tęsknotę. Tęsknotę za przebywaniem na łonie natury i chłonięciem wszystkiego, co jesień oferuje oczom, uszom i powonieniu. Praca zawodowa i rodzina stały naprzeciw hobby, któremu zaprzedałem serce, skutecznie uniemożliwiając nacieszenie się tym wspaniałym spektaklem przyrody.

Czytaj dalej….

Zimowe refleksje z nad lodu.

DSC 0342Mija kolejny tydzień mojego zimowego urlopu. Na świecie od trzech tygodni jest o jednego członka mojej rodziny więcej. Aura aczkolwiek zimowa zmienia swe oblicze diametralnie. Codziennie dostarczając moim zmysłom nowych wrażeń. Dzięki możliwości łowienia pod lodowego zima przestała być dla mojej osoby czasem jałowym wędkarsko kiedy już późną jesienią przygotowany z niecierpliwością czekałem na rozpoczęcie sezonu. Czytaj dalej….

Pod lodowe koncertowanie.

DSC 0271Cały tydzień mocno kontuzjowany myślałem raczej o lekarzach niż o rybach jednak gdzieś w głowie malował się obraz mnie idącego przez pokryty białym, skrzypiącym, puchem świat dzierżącego w ręku bałałajkę i pierzchnię. Przyznam się szczerze że rozsmakowałem się w krótkich pod lodowych wypadach na ryby. Pokochałem tę pod lodową magię, dłubanie dziur w lodzie i wyłuskiwanie jak na razie małych okonków. Czytaj dalej….

Antystresowy spinning.

Okoń glniankiCały tydzień napięć w pracy i choroba córki zanieczyściły moją aurę do tego stopnia że do mojego życia zakradła się frustracja. W końcu dobrnąłem do  piątku dwudziestego pierwszego października. Wracałem na  pół żywy do domu a po bagażniku samochodu tłukły się spinningi.  Nie wytrzymałem i postanowiłem zajrzeć chociaż na trzydzieści minut na lokalne gliniaki aby spróbować swojego szczęścia z pasiakami.  Po przybyciu na łowisko ubrałem polaryzacyjne okulary i zawiązałem na szybko bocznego troka na mojej okoniowej  wędce ze stajni robinsona. Czytaj dalej….