Wypad wędkarski na Śródlesie miał być początkiem kilkudniowego łowienia, niestety obowiązki które wypada przedłożyć nad przyjemności wynikające z hobby wyłączyły moją osobę z wędkowania do niedzieli 30 października. Serce rwało się nad wodę by zaczerpnąć jak najwięcej z jesiennego klimatu łowienia tym bardziej urokliwego że słońce wspaniale podświetlało pozostałości bajecznie kolorowych liści. Czyniąc kolory intensywnymi i bardziej wyrazistymi. Dodatkową korzyścią było to że jeszcze co nieco ogrzewało poprawiając komfort termiczny łowienia.
Czytaj dalej….Menu
-
Ostatnie wpisy
Najnowsze komentarze
Kategorie
Archiwa
Meta
Mapa strony





