Wypad wędkarski na Śródlesie miał być początkiem kilkudniowego łowienia, niestety obowiązki które wypada przedłożyć nad przyjemności wynikające z hobby wyłączyły moją osobę z wędkowania do niedzieli 30 października. Serce rwało się nad wodę by zaczerpnąć jak najwięcej z jesiennego klimatu łowienia tym bardziej urokliwego że słońce wspaniale podświetlało pozostałości bajecznie kolorowych liści. Czyniąc kolory intensywnymi i bardziej wyrazistymi. Dodatkową korzyścią było to że jeszcze co nieco ogrzewało poprawiając komfort termiczny łowienia.
Tradycyjnie postawiłem na będącą stale w gotowości metodę i błyskawicznie rozstawiałem stanowisko by rozpocząć połowy. Długa nieobecność nad ulubionymi wodami nie pozwoliła zauważyć nowych zaczepów w czystych wcześniej miejscach co w późniejszym czasie było dość kluczowe bo po długiej kilkunastu minutowej walce zaparkowała w nich całkiem słuszna ryba, na szczęście przypon nie wytrzymał więc nie pozostałą ona na uwięzi. Ale będąc bardziej chronologicznym w swoich wspomnieniach powinienem prym oddać kilkunastu podleszczykom i krąpiom które swym śluzem skutecznie „aromatyzowały” matę. Mimo wszystko cieszyłem się i z krąpi i z leszczyków bo nie pozwalały na nudę. Regularne brania leszczy przerwało pewne i mocne ugięcie szczytówki i hol wyżej wspominanej ryby. Co prawda zakończony niepowodzeniem ale naładował mnie adrenaliną. Po około dwudziestu minutach miałem kolejne świetne branie tym razem ostrożniej holowałem i na macie zagościł śliczny łuskacz może i nie jakiś słusznych wymiarów ale mam jakąś dziwną sympatię dla pełniuśkich karpi. Ryba została oporządzona uwolniona i w tym czasie gdy miałem już oddać kolejny rzut telefon od małżonki przerwał wędkarską sielankę. „Uwielbiam” zmiany planów w sposób spontaniczny w normalnej sytuacji zapewne bym się zbuntował i został nad wodą. Jednak długie służbowe nieobecności powodują to że czuję mocne wyrzuty sumienia względem rodziny i jeżeli chodzi o integracje przedkładam obecnie ją nad inne przyjemności. Swoją drogą zacieśnianie rodzinnych więzi przynosi również fantastyczne emocje i daje mnóstwo satysfakcji.




