Pojechałem tylko przewietrzyć głowę, a woda oddała mi rybę, której nie zapomnę.
Urlop upływał nieubłaganie, a ja mimo wypoczynku i bardzo niewielkiej ilości prac domowych nie bardzo miałem czas na łowienie ryb. Wszystkie wolne chwile poświęcałem na zabawy z dziećmi i zacieśnianie rodzinnej więzi. Jednak serce wędkarza dawało o sobie znać i robiąc porządki w wędkarskim pomieszczeniu, z utęsknieniem zerkałem na wędki.
Czytaj dalej….
