Wiosenny relaks na rybach – kilka godzin, które dały spokój.

kwiecien karp 1

Czasem człowiek nie potrzebuje rozmów. Potrzebuje wody, ciszy i kilku godzin sam na sam ze sobą

Tylko człowiek posiadający nałogi zrozumie drugiego człowieka z nałogami. Na świecie eksplodowała wiosna, a ja, nie mając siły na nic, pragnąłem tylko chwili spokoju na rybach i wypoczynku. Mimo że na 29 kwietnia planowałem dziesięciodniową zasiadkę, już 26 kwietnia musiałem usiąść nad wodą chociaż na kilka godzin, by odpocząć od znojów pracy i stresów z nią związanych. Pragnieniem tym podzieliłem się tylko z moją małżonką, która wyczuwała napięcie we mnie, a fakt, że stałem się drażliwy, nie umknął jej uwadze.

Moja druga połowa przychyliła się więc do kilku godzin mojego relaksu. Skoro nie było przeciwwskazań, wyruszyłem na łowisko, by ukoić nerwy i zaspokoić chociaż częściowo nałóg wędkarstwa. Nie spieszyłem się. Rozstawiłem sprzęt i zaparzyłem kubeł kawy. Zasiadłem i z rozkoszą chłonąłem to, co oferuje natura.

Wiosenne słońce przygrzewało wspaniale, a eksplozja młodej, świeżej zieleni pięknie dekorowała cudowny, wiosenny świat. Siedziałem, a stresy i troski codziennego życia powoli ze mnie uchodziły. Nabierałem sił na kilka dni dzielących mnie od blisko dziesięciodniowej zasiadki, podczas której miałem wypocząć i przygotować się przed poligonem.

Glinianki obdarowały mnie tylko jednym niewielkim karpiem, ale i on sprawił mi wiele radości, czyniąc tę drobną wyprawę pełniejszą. Po kilku godzinach wróciłem do małżonki już w nieco lepszym stanie duchowym i emocjonalnym. Szybko wyczuły to także dzieci, wychylając się z pokoi, by pobawić się z tatą, który nagle przestał być mrukliwy i nieprzystępny.

Przeczytaj również:

Marcowy powrót nad wodę – feeder, głód wędkowania i chwila, która przywraca równowagę.

Wojna w tle, wędka w dłoni – kilka chwil spokoju nad wodą.

Okonie na spinning w maju – krótki szał brań przed burzą.

Polub lub udostępnij
fb-share-icon
Otagowano , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

O Paweł Sąsiadek

Paweł Sąsiadek – wędkarz i autor bloga „Ryby Moje Życie”, gdzie dzielę się praktyczną wiedzą prosto znad wody. Łowię różnymi metodami, ale szczególne miejsce w moim wędkarskim świecie zajmują karpie i łowienie na ziarna, które sam przygotowuję i testuję w praktyce. To blog tworzony na doświadczeniu, nie teorii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *