Minął kolejny miesiąc po uzyskaniu przeze mnie statusu ozdrowieńca, rehabilitacja i ćwiczenia przynosiły dość wymierne skutki a mój organizm zaczął odzyskiwać siły. Dwunastego grudnia poczułem się na tyle pewnie że odważyłem się wybrać z tyczką nad wodę, w nadziei na spotkanie z karpiami z zarybień postanowiłem dołożyć również feeder do zestawu by popróbować na metodę skusić jakiegoś karpia. Wielkim wysiłkiem było spakowanie całego majdanu do samochodu i późniejsze jego rozstawianie, musiałem zmienić przepocone ubrania by czuć się komfortowo termicznie na łowisku.
Czytaj dalej….Menu
-
Ostatnie wpisy
Najnowsze komentarze
Kategorie
Archiwa
Meta
Mapa strony









