Niedzielna bezsenność.

20140323_074133-KopiowanieW niedzielę 23.03.2014 jakoś nie bardzo mogłem spać jako że rzadko mam problemy ze spaniem (stwierdzenie  to należy czytać ze potrafię usnąć nawet na stojąco), to bardzo minie fakt bezsenności zirytował.  Więc leżałem sobie od godziny 4 w łóżku i myślałem jak by tu zmusić się do przespania jeszcze kolejnych kilku godzin i nic nie przychodziło mi do głowy, alkohol w grę nie wchodził ponieważ jestem wiecznym niedzielnym kierowcą który musi obsłużyć swoją familię na drodze dom kościół i kościół dom, a jak wiadomo jeżdżenie pod wpływem nie jest dobre ani dla otoczenia ani dla samego kierującego. Wytrzymałem w łóżku do godziny 5 i tylko jedna myśl przyszła mi do głowy ryby jadę do 10 i postanowione. Czytaj dalej….

Wagary z wędką.

20140321 134144 kopiowanie

W piątek 21.03.2014 media radośnie ogłosiły pierwszy dzień wiosny, radio którego słucham ciągle przypominało o dniu wagarowicza a pogoda była wprost fantastyczna na małe wagary. I tak po bardzo ciężkim tygodniu postanowiłem wypisać kilka godzin i zaznać relaksu z wędka nad wodą. Więc wstąpiłem po drodze do wędkarskiego po zanętę, białe i pinkę. Zanętę wybrałem firmy Gut-mix z seti Atack ryby karpiowate.
Po dwudziestu minutach byłem już na łowisku i pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było włączenie trybu samolotowego w telefonie.

Czytaj dalej….

Marcowe płocie w deszczu.

DSC 1707 Kopiowanie

Weekend 15/16 marca wędkarsko przedstawiał się nieciekawie a ja będąc przy końcu urlopu kręciłem się jak nawiedzony po domu i nie wiedziałem czy przy tak silnym wietrze i ciągłych opadach wybrać się z wędką nad wodę. Myślałem już o wcześniejszym rozpoczęciu sezonu karpiowego i rozstawieniu ciężkich gruntów z sygnalizatorem i spędzeniu czasu na rybach w kabinie wysłużonego już co nieco VW Polo mojej małżonki pieszczotliwie ochrzczonym przez znajomych i rodzinę ” Złomkiem”.

Czytaj dalej….

Piątkowa godzina.

20140314_122332-KopiowanieWszelkie prognozy dotyczące brań ryb wskazywały na dzień 14.03.2014 jako obiecujący a nawet bardzo obiecujący. A ja będąc na urlopie nie potrafiłem znaleźć wolnego czasu na  połapanie ryb. Jeszcze od rana jak na złość wszystko szło nie tak jak powinno i się psuło co powodowało u mnie raczej czarny nastrój w tak słonecznym dniu. Ale dalszym następstwom dnia który tak paskudnie się zaczął zapobiegła moja małżonka mówiąc “Kotek nie denerwuj się pojedź na ryby i odpocznij chwilę, zrób sobie chwilę przerwy”. W ten sposób uzyskawszy przepustkę wybrałem się na glinianki w celu uspokojenia skołatanych nerwów i zrelaksowania się odrobinkę. W czasie pakowania samochodu do wyprawy dołączył jeszcze najmłodszy brat który podjął się operować aparatem w którym po chwili wyczerpały się jak na złość akumulatory i resztę fotek dopstrykał telefonem. Czytaj dalej….

Marcowa niedziela z spławikiem.

DSC_1672W niedzielę 09.03.2014 po obowiązkach religijno rodzinnych wybrałem się w okolicy godziny 11  na glinianki w celu połapania ryb spokojnego żeru na delikatny pełny  zestaw spławikowy i odległościówkę.  Zestaw przygotowałem w czasie tygodnia zawiązałem go na żyłce przyponowej 0,14 serii Match Basax przy wykorzystaniu spławika 0,6 grama i przyponu wiązanego na żyłce 0,10 oraz haku 16 Kamatsu z długim trzonkiem dedykowanego do połowu płoci na które się nastawiłem. Do metody odległościowej wykorzystałem mój uniwersalny feeder firmy Mikado Trython 330 4+4g waglera. przypon wykonany na żyłce Balsax w rozmiarze 0.10 i haku marki robinson w rozmiarze 10. Tym razem po ostatnich niepowodzeniach zaopatrzyłem się w całą gamę przynęt czyli w białe, pinki, kopane robaczki, kastery, kukurydzę, oraz w zanętę płociową firmy Traper z serii Płoć Expert.  Mając środki na wiele kombinacji byłem prawie pewien sukcesu.

Po dotarciu na łowisko dosyć silny wiatr i brak wolnych odsłoniętych stanowisk zweryfikował w Czytaj dalej….

3 majowy karpik z zarybień.

DSC_1584Trzeci maja postanowiłem spędzić nad swoimi ulubionymi gliniankami po kilkudniowej i bezowocnej zasiadce na wielkiej żwirowni miała to być miła odmiana dla umysłu spragnionego ryb. Tego dnia pogoda była raczej deszczowa z nikłymi przebłyskami słońca więc postanowiłem łowić karpiki z suchej i bezpiecznej kabiny mojej wysłużonej już co nieco Skody Felicji w wersji kombi. Z racji porannych i popołudniowych wizyt w szpitalu na kroplówkę z kochaną córką, czasu na wędkowanie miałem niewiele i na łowisko przybyłem o bardzo późnej porze bo w okolicy godziny 13 mając czas do 18.

Tak krótki okres czasowy nie pozwolił na klasyczną zasiadkę a pogoda nie nakłaniała do metody na chodzonego więc wybrałem najmniejszą z glinianek gdzie w pobliżu stromego brzegu w okolicy zatopionego drzewa widziałem oznaki żerowania karpi. Czytaj dalej….

Kwietniowy karpik z zimnej wody.

DSC_1575-300x225Czternastego kwietnia 2013 roku za namową sąsiada Mateusza udaliśmy się na nowo otwarte i bogato zarybione populacją karpia i amura łowisko złów i wypuść w miejscowości Dąbrowa.

Jako że zasady łowiska wymagają użycia haków  bezzadziorowych lub haków ze zniszczonym zadziorem konieczna była wizyta  sklepie wędkarskim u kolegi Jarka gdzie polecił mi  on haki firmy Tandembaits Executor w rozmiarze 6.

Na łowisko wyruszyliśmy około godziny 12 w nadziei że ładnie świecące słoneczko ogrzeje odrobinę wodę i karpiki zaczną żerować. Czytaj dalej….