Pierwsze próby z tyczką.

DSC 0512Od dłuższego czasu zafascynowany wędkarstwem wyczynowym nosiłem się z zakupem wyczynowego wędziska do łowienia zestawem skróconym popularnie zarwanym tyczką. Tak się składa że jeżeli chodzi o sprzęt wędkarski to jego zorganizowanie przychodzi mi z wyjątkową łatwością. Jednak nie mając doświadczeń w wędkarstwie wyczynowym poszedłem za radą forumowiczów i szukałem używanej tyczki z wyższej półki. Powiem szczerze że ze względu na nierzetelność ludzi trzykrotne próby zakupienia czegoś używanego spaliły na panewce. Więc sfrustrowany kupiłem nowe wędzisko i jak narzazie decyzji tej nie żałuję. Czytaj dalej….

Kwietniowe karpiowe nosferatu.

DSC 0477Wiosna na dobre zagościła w przyrodzie uśpione snem zimowym życie eksplodowało tysiącem wczesnowiosennych świeżych i soczystych barw. Długo wyczekiwane ciepłe wiosenne dni  mimo swojej wspaniałości budziły w moim wędkarskim sercu smutek. Smutek z racji braku czasu na wyprawę na ryby. Jak wspominałem wielokrotnie już we wcześniejszych wpisach musiałem i zarazem bardzo chciałem przedłożyć obowiązki rodzinno rodzicielskie nad ukochane hobby.
Nie powiem aby sytuacja była dla mnie szczególnie bolesna bo niedostatki z wrażeń z nad wody uzupełniały wspaniałe chwile z dziećmi i cieszyły mnie coraz bardziej zacieśniające się relacje rodzinne. Czytaj dalej….

Pierwsza zasiadka sezonu 2017.

DSC 0440Czas płynął wartko niczym woda górskim strumieniu zasilanym wiosennymi roztopami. Nie tak całkiem dawno latałem po lodowej tafli wydłubując zimowe pasiaki, płocie i wzdręgi z przerębli. I nim zdałem sobie sprawę z upływu czasu nastał dzień dwudziestego drugiego marca. Oficjalne kilkanaście godzin wcześniej rozpoczęła się wiosna a ja zajęty obowiązkami rodzicielskimi marzyłem o chociaż kilkunastu minutach nad wodą. Umówione wizyty u lekarzy specjalistów moich pociech nałożyły się i spowodowało to Czytaj dalej….

Majówka 2016r.

20160503_133950-ANIMATION-KopiowanieCzas płynął a rok 2016 pod względem wędkarskim cienko się dla mnie zaczynał. Dobrnąłem do końca kwietnia i wizja długiego weekendu majowego stawała się coraz bardziej realna. O dziwo w pracy udało się uzyskać kilka dni wolnych i małżonka również nie za bardzo protestowała. Miała to być pierwsza dłuższa wyprawa w 2016 roku niestety przerywana pracami w domu ale mimo wszystko i tak była niezwykle udana. Ale zaczniemy od początku. Szczerze to miałem w tym roku nie jechać na majówkę z racji tłoku nad wodą i brakiem swobody przy wyborze miejsc. Jednak Darek mój stały towarzysz wędkarskich eskapad tradycyjnie zarezerwował miejsca na łowisku Ademac i nie wypadało mu odmówić towarzystwa a i ekipa zapowiadała się zacna więc nie mając więcej wątpliwości przystałem na propozycję spędzenia czterech dni na rybach. Czytaj dalej….

Kwietniowa ucieczka.

DSC_0112-KopiowanieKwiecień powoli się kończył a ja miałem wielką ochotę połowić na moich gliniankach bo przeważnie w końcówce kwietnia bywają dla mnie bardzo łaskawe i otwierają swoje wody. Wygospodarowałem czas i oszukawszy nieco moją małżonkę wziąłem wolny piątek i skorzystałem z nowo zakupionego zestawu ucieczkowego. Skonstruowałem go na tanich kijach Prologic w wersji C1 w trójskładzie  aby można je było w tajemnicy trzymać w bagażniku,  do tego piórnik z przyponami, kilka zapasowych ciężarków, mata, podbierak i podstawowe akcesoria oraz malutka torba z pelletem i podstawowymi przynętami. Na gliniankach byłem w okolicy godziny 8:00 i szybko rozłożyłem sprzęt po wcześniejszym sondowaniu wody miałem już wytypowane stanowiska i w głowie gotowy plan na łowienie. Czytaj dalej….

Rodzinna kwietniowa niedziela.

DSC_0093-KopiowanieWielkimi krokami mijał kwiecień aż przekroczył swoją połowę i szalejąca już na dobre wiosna stworzyła naprawdę urokliwy klimat. Obmalowała drzewa młodymi listkami a soczysta i zielona trawa umiliła widok do tej pory burych brzegów. Gdzieniegdzie kwitnące drzewa umilały krajobraz. Moje wędkarskie serce pękało z żalu że nie spędzam czasu nad wodą a umysł kombinował jak by tu pogodzić bycie rodzicem z wypoczynkiem nad wodą. Czytaj dalej….

Start sezonu 2016.

DSC_0024-Kopiowanie

Świat w okół  eksplodował młodą zielenią wiosny drzewa pokryły się przepięknym kwieciem a ja mimo że urzędowałem na rybach już w lutym to aż do kwietnia praktycznie nie miałem szansy pojawić się nad wodą.  Zaplanowałem więc na początku kwietnia tydzień urlopu o przeznaczeniu wędkarsko remontowym. Remontowym z tego względu że musiałem zając się na poważnie moim nowym a w zasadzie jednocześnie starym nabytkiem przyczepą kempingowa marki Kip z lat siedemdziesiątych.

Czytaj dalej….

Karpiowe cuda.

20150413_091044-KopiowanieKwiecień zapowiadał się całkiem przyjemnie ocieplenie i iście wiosenne temperatury rozbudziły mój wędkarski zmysł do maksimum więc postanowiłem nacieszyć się wiosenną aurą i pierwszą nieśmiało przebijającą się zielenią. Aby cel ten uskutecznić nie niepokojony przez nikogo musiałem posunąć się do małego oszustwa i wypisałem dwa dni wolnego w pracy nie informując oczywiście mojej najdroższej o zaistniałym fakcie. Ograniczony czas łowienia nieco ograniczył liczbę łowisk a że chciałem w końcu zmierzyć się z rybą. To poszedłem za radą kolegi Bogdana i w myśl powiedzenia „że szukasz cudów z granicą a masz je pod nosem”. Postanowiłem szukać tych karpiowych cudów na moim łowisku sportowych gliniankach. Typ łowiska okazał się całkiem słuszny i znalazłem te swoje cuda. Jako że miałem na łonie przyrody spędzić ponad osiem godzin to postanowiłem co nieco Czytaj dalej….

Marcowa niedziela.

20150322_124949-KopiowaniePo bojach na łowisku Chwałowice wróciłem do szarej codzienności. Codzienności która była rozjaśniana spędzaniem wspólnego czasu z dziećmi. Niestety z racji nawału obowiązków i udzielaniu się w różnych sprawach poza zawodowych. Te jasne chwile były raczej rzadkie.
W piątek dobiłem do weekendu ostatkiem sił. Musiałem pojechać na ryby i pomimo wielu zaplanowanych przez kobiety zadań postanowiłem jechać i tyle. Moje panie wiedziały że lepiej mi w drogę nie wchodzić i pomimo zagęszczenia atmosfery w domu twardo pakowałem sprzęt do samochodu.
Miałem odwiedzić łowisko Ademac jednak godzina 16:00 zweryfikowała plany i postanowiłem udać się na moje ulubione gliniaki. Czytaj dalej….

Pierwszy karp w 2015r.

20150327_155702-KopiowanieKilka karpiowych zasiadek już za mną a moja taktyka nie przynosiła większych sukcesów. Rozleniwiłem się do tego stopnia ze wyjazdy na ryby zacząłem traktować czysto relaksacyjnie i nie zależało mi na łowieniu ryb tylko na wypoczynku. Ale obserwując co wieczór facebook’a, zdjęcia karpi zamieszanych przez znajomych dawały znać że pora się zabrać za łowienie.
Dusza rwała się nad wodę w głowie pływały tylko karpie ale praca i szare codzienne życie nie pozwalało ciału udać się nad wodę. Musiałem więc trwać do weekendu. Postanowiłem jednak nieco przyśpieszyć ten weekend i wybrać kilka zaległych nadgodzin aby móc poświęcić kilka chwil więcej wędkowaniu. Czytaj dalej….