W sobotę dwudziestego pierwszego marca przypadał pierwszy dzień wiosny jednak pogoda wiosenna wcale nie była. Deszcz i zimne podmuchy wiatru nie zachęcały do spędzenia czasu nad wodą. Ja jednak przezornie spakowałem do mojego auta model do wywozu i ciężkie karpiowe gruntówki. Uzbrojony w taki zestaw udałem się na łowisko gdzie ponownie skoro świt poumawiałem się z wędkarzami na wniesienie opłat za licencje.
Czytaj dalej….Menu
-
Ostatnie wpisy
Najnowsze komentarze
Kategorie
Archiwa
Meta
Mapa strony









