Nie miałem całego dnia. Miałem tylko trzy godziny i właśnie dlatego nie mogłem ich zmarnować.
Nadszedł czternasty września i nadarzyła się okazja, by ponownie pojawić się nad wodą. Wziąłem więcej wolnych godzin, niż potrzebowałem na załatwienie spraw, i zostały mi około trzy niewykorzystane godziny przed planowanym powrotem do domu w okolicach szesnastej. Mam taki zwyczaj, że stale wożę sprzęt w aucie, na wypadek gdyby pojawiła się okazja do spontanicznego wypadu nad wodę. Jak łatwo się domyślić, tym razem taka okazja przyszła sama.
Czytaj dalej….









