Myślałem, że jadę tylko ładować baterie. Nie wiedziałem jeszcze, że ta majówka da mi znacznie więcej niż same ryby.
Spojrzałem w kalendarz i zrobiło mi się ciężko.
Dwa duże wydarzenia miały odciąć mnie od wędek na ponad miesiąc. Wiedziałem jedno. Muszę wcześniej doładować baterie nad wodą, szukając ukojenia i kontaktu z rybami.









