O Paweł Sąsiadek

Paweł Sąsiadek – wędkarz i autor bloga „Ryby Moje Życie”, gdzie dzielę się praktyczną wiedzą prosto znad wody. Łowię różnymi metodami, ale szczególne miejsce w moim wędkarskim świecie zajmują karpie i łowienie na ziarna, które sam przygotowuję i testuję w praktyce. To blog tworzony na doświadczeniu, nie teorii.

Podsumowanie sezonu wędkarskiego 2016.

Wyprawa, Ademac, Karp ryba, amur ryba, anaconda, base, magic runner, prologic, elektrostatyk, pb, personal best,Siedzę sobie w pobliżu cieplutkiego kaloryfera za oknem lekki mrozik i na niebie poprzez przerwy w chmurach błyskają gwiazdy. Wszystkie okoliczne zbiorniki pokryły się cienkim lodem i brak możliwości łowienia powoduje u mnie osobiście psychiczny dyskomfort.
Zamykam oczy i w mojej głowie przewijają się obrazy, obrazy z karpiowych wypraw. Obrazy na których siedzę pogrążony w przemyśleniach na łowiskach, grzejąc się w promieniach słońca i obrazy na których kryję się w wędkarskim schronieniu a krople deszczu dźwięcznie grają swoja melodię na poszyciu parasola namiotu czy też przyczepy.   Powoli rozpamiętuje te cudowne chwile w których było mi dane odczuć rześkość poranków, chłody nocy i doznać pieszczot promieniami słońca czy też kroplami deszczu.   Wspominam również każde nawiązanie kontaktu z rybą. I tymi wspaniałymi wspomnieniami w zimowe szare wieczory sycę swoją wędkarską duszę. Czytaj dalej….

Grudniowy nostalgiczny spławik.

dsc_0070Grudzień przywitał nas śniegiem, biały puch pokrył świat i wpędził w zakłopotanie drogowców. Ja siedziałem w pracy i spoglądałem przez okno na szarości świata ginące pod białą pierzynką śniegu. Nie dane było pocieszyć się jednak białym puchem bo w dwa dni zostały po nim tylko smętne brudne pozostałości.  I tym sposobem obraz mnie łowiącego sobie zimne płocie zestawem pełnym w plenerze pokrytym nieskazitelnie białym puchem pozostał jedynie utrwalając się w mojej wyobraźni. Nie rezygnowałem jednak z planów pojawienia się nad wodą i stale woziłem ze sobą zestaw batów w samochodzie.  Przez chwile planowałem w piątek wypisać kilka nadgodzin jednak silny wiatr uniemożliwił by mi połowy batem więc zrezygnowałem z wędkarskich planów. Czytaj dalej….

Mini kuchenka turystyczna na kartusz – test i opinia z użytkowania nad wodą.

DSC 0170

Dlaczego kuchenka nad wodą to nie luksus, tylko wygoda.

Ten z wędkarzy, który przemarzł, przemókł lub zaznał trudów nieprzespanej nocy, wie jak wspaniale smakuje kubek gorącej kawy czy herbaty. Jakim rarytasem potrafi być gorący posiłek nad wodą.

Aby jednak przygotować te drobne wędkarskie wspaniałości, potrzeba jednego – źródła ciepła.

Doświadczenie wędkarskie i zawodowe nauczyło mnie korzystać z wielu możliwości gotowania wody czy podgrzewania jedzenia. Jednak najbardziej komfortowo robi się to nad wodą na gazowym palniku.

Czytaj dalej….

Łóżko L12 Elektrostatyk.

2015 07 23 06.27.28

Na rybach warto jest mieć na czym odpocząć – dobre łóżko to potrafi zrobić dzień…

Łóżko karpiowe L12 firmy M Elektrostatyk to sprzęt mający poprawić komfort wielodniowych, a czasami wielogodzinnych zasiadek wędkarskich. Zakupiłem je w czerwcu 2014 r. za kwotę oscylującą poniżej czterystu złotych. Największy jednak wpływ na jego zakup miało zaufanie do marki, jak i wymiary łóżka.

Czytaj dalej….

Parasol Radical Quantum Mega Brolly 3M

Radical Quantum Mega Brolly 3M

Parasol wędkarski Radical Quantum Mega Brolly 3M – jest ciekawym produktem, który może stać się brolly.

To parasol, który w zamyśle miał uzupełnić, a w późniejszym czasie zastąpić mój już nieco wysłużony parasol Konger z osłoną. Po sezonie użytkowania szczerze mogę powiedzieć, że jego cena w porównaniu do walorów użytkowych jest bardzo zadowalająca. Parasol, jak na karpiowe gadżety, nie kosztował dużo, a jego zakup wraz z przesyłką zamknął się w kwocie około 280 zł.

Czytaj dalej….

Czarno piątkowy spontaniczny spławik.

Czarno piątkowy spławikW piątek dwudziestego piątego listopad, sklepach ogłoszono czarny piątek, na wszystkich witrynach sklepowych pojawiły się wywieszki z informacjami jakie to niebywałe okazje każdy z tych sklepów oferuje. Podziałało to jak czerwona płachta na byka na ludzi i centra handlowe stały się tłoczne a ruch uliczny od wczesnych godzin rannych zapewne z okazji czarnego piątku również był wzmożony. Jednak ja nieczuły na wystawy witryn sklepowych zmierzałem do domu nieco podenerwowany niezwykłym tłokiem na drogach i zachowaniem dzielnych wyprzedażowych kierowców i kierowniczek. Czytaj dalej….

Noc listopadowa.

Listopad, nocka, prologic c1, robinson, free runnerGładko wszedłem drugą dekadę listopada. Świat w około mnie przybrał już późno jesienną szatę a przebyte kilka dni wcześniej przymrozki pozbawiły liści większość drzew. Jednak siedząc przed komputerem po przebytym ćwiczeniu w pracy zauważyłem facebookowy wpis o tym ze mamy ciepły weekend i czy ktoś się jeszcze na karpie wybiera. Poczułem drobne ukucie w sercu i pomyślałem  sobie o sprzęcie który obsłużony i spakowany bezpiecznie spoczywał w miejscu przeznaczonym na jego zimowanie.  Pomyślałem czemu by nie spróbować jeszcze swoich sił w połowie karpi i nie wykorzystać przy tym techniczne zaawansowanego sprzętu który przecież z takim trudem gromadziłem i jest  niezwykle rzadko przeze mnie wykorzystywany. Postanowiłem użyć pontonu i echosondy do namierzenia zimowych stanowisk ryb i łowić na drobne przynęty z nadzieją na spotkanie z karpiowatym. Czytaj dalej….

Ekstremalne płocie na bata.

Dublet płociOd października do dwunastego listopada czas minął mi jak mgnienie oka. Coś pożarło moje dni w sposób tak błyskawiczny że nawet tego nie byłem wstanie zauważyć. Ale wędkarskie serce zauważyło że koniec wędkarskiego roku coraz bliżej a wypraw na koncie bardzo znikoma ilość. A wędkarskiemu sercu było również żal gdyż wykorzystywałem urlop i nie było jak wyrwać się na jesienne płocie.  Musiałem dotrzeć do celu który sobie sam wyznaczyłem i odmalować mieszkanie tak jak obiecałem mojej połowie a że staram się założone cele osiągać. Wszystkie więc siły od świtu do później nocy zaangażowałem w remoncik i zmianę rozkładu naszego mieszkanka. Zwykle w zwyczaju miałem ryby w dniu Święta Niepodległości ale i tu prace nie pozwoliły na wyrwanie się nawet na sekundę nad wodę. Czytaj dalej….

Prologic C1 360 3lb 3 sec.

dsc_0074W posiadanie tych wędzisk wszedłem dlatego że poszukiwałem tanich i dobrych wędzisk trój składowych do stworzenia zestawu który miał jeździć zemną cały czas w samochodzie w oczekiwaniu na możliwość wyskoczenia chociażby na kilka chwil nad wodę. Decyzja kupna tych wędzisk była dosyć spontaniczna wybrałem się do sklepu i wyszedłem w rękach trzymając dwa kije ze stajni Prologic w najtańszej wersji i najbardziej podstawowym modelu C1. Gdy kolega w sklepie wyciągnął je z pokrowców i włożył w moje dłonie stwierdziłem że się nadadzą do zadań jakie i m przeznaczyłem i już ich nie chciałem odkładać na półkę. Czytaj dalej….

Przeżyć życie.

Święta, 2014 łowienie , bat, karp„Czas upływa” zauważyłem że większość moich blogowych wpisów zaczyna się od nawiązania do płynącego czasu. Nie wiem czy to dla tego że mając chwile na przemyślenia spędzane głównie nad wodą zauważam jak świat wokół mnie się zmienia. Doświadczam przemian przyrody i uświadamiam sobie że cały świat nie stoi w miejscu i nie składa się jedynie z pracy i pędu za mamoną.

To właśnie dzięki wędkarstwu udaje mi się zwolnic  a niejednokrotnie przetrwać ciężkie chwile i wyciszyć złe emocje które niejednokrotnie zajmują miejsce w mojej duszy.  Dzięki wędkarstwu udaje mi się spędzać więcej czasu sam na sam z moją córką i cieszyć się ze wspólnie spędzanego  razem czasu.  Czytaj dalej….