Pojawianie się na rybach w miesięcznych cyklach, czyniło mnie lekko smutnym. Moje życie tradycyjnie prawie pozbawione czasu na własne przyjemności zaczęło mnie męczyć i rozpocząłem rozważania nad zmianą swojego statusu. Myślę by to zrobić aby się realizować w mojej głowie kiełkuje pewien pomysł jednak brakuje odwagi by porzucić służbę która daje mi masę satysfakcji ale i zabiera masę czasu. Czasu którego nie da się już cofnąć. Stwierdziłem więc że czas się na chwile zatrzymać i przemyśleć spokojne swoje sprawy. Gdzie myśli się lepiej niż na rybach? Naturalną rzeczą stało się dla mnie to że jak coś wymaga rozważenia w samotności to uciekam nad wodę do przyrody, daje sobie czas na oczyszczenie głowy i rozpoczynam analizę.
Czytaj dalej….Menu
-
Ostatnie wpisy
Najnowsze komentarze
Kategorie
Archiwa
Meta
Mapa strony









