Sidney Polak w swoim utworze śpiewał „Dobre momenty, jak fotografie, Zbieram w swej głowie jak w starej szafie”, tak i ja zbierałem dobre wędkarskie momenty, na świecie królował już listopad woda stała się naprawdę zimna a ryba kapryśna. Boleśnie przekonałem się o tym startując w zawodach w fedderze klasycznym na ukochanym Śródlesiu 2 rozgrywanych 6 listopada, schodząc o przysłowiowym kiju z łowiska. Późniejsza analiza mojego nieudanego połowu pozwoliła mi wykryć swój błąd ale o tym wspomnę może kiedy indziej. Chociaż… do błędów trzeba się przyznać i braku większych sukcesów upatruję się w braku sygnalizacji brani. Feeder klasyczny w zimnej wodzie na około 60-70 metrze na żyłce przy mega delikatnych braniach był mocno losowy. Tyle razy wspominałem o sygnalizacji na wszelkiego rodzaju grupach i forach a sam padłem ofiarą jej braku. Kilka razy wyciągając wyssane robaki na haku. Nic to lekcja pokory została odebrana i wnioski ponownie zostały wyciągnięte a bolesne zero pozwoli na dłużej pamiętać przyczynę porażki.
Czytaj dalej….Menu
-
Ostatnie wpisy
Najnowsze komentarze
Kategorie
Archiwa
Meta
Mapa strony









