Łowienie leszczy we wrześniu na feeder – Śródlesie i skuteczna zasiadka.

lescz wrzesien srodlesie 9

Nie potrzebujesz całego dnia nad wodą – czasem wystarczy kilka godzin, żeby naładować głowę, ręce i serce.

Kolejne dwa miesiące upłynęły  mi szybciej niż mgnienie oka, pocieszające było to że miałem dwa tygodnie na wspólny wyjazd nad Bałtyk z rodziną i miałem jakieś małe kilkugodzinne epizody z wędką.  

W tym czasie zaliczyłem szybki wyjazd służbowy i nastał wrzesień więc pierwszego września właśnie wybrałem się z moim sąsiadem Mateuszem na ukochane Śródlesie Dwa.

Sami wiecie jaki gatunek ryb mnie interesował dla niezorientowanych dodam że chodził mi o leszcze, których ciekawa populacja zamieszkuje tą przepiękną wodę.

Czytaj dalej….

Łowienie na bata z dziećmi – prosty powrót do wędkarstwa i radość z ryb.

bat feeder karp lipiec 4

Czas zabiera wszystko – ale wystarczy jeden dzień nad wodą z dziećmi, żeby przypomnieć sobie, co naprawdę ma znaczenie.

Czas pędził wielkimi susami i przeskoczyłem czerwiec nie znajdując nawet jednej minuty by pojawić się nad wodą. Nie byłem tak dawno na rybach że moi synowie podczas rozmów telefonicznych zaczęli upominać  się o wspólne ryby. Miałem w głowie chytry plan który chodził mi po głowie od dłuższego czasu i spędzając miesiąc na wyjeździe służbowym śnił mi się nocami.

Bardzo chciałem wrócić do łowienia na bata w taki fajny sposób jak robiłem to w latach mojej młodości czyli z minimum sprzętu, minimum zanęt i minimum przynęt. Chciałem uwolnić się od ton akcesoriów i czerpać tylko z kwintesencji wędkarstwa.

Czytaj dalej….

Wędkowanie z synem na feeder – powrót po wyjeździe służbowym i chwile, które budują więcej niż ryby.

kar jesiotr kwiecien 2023 5

Nie wychowasz dziecka słowami – tylko chwilami, które zapamięta na całe życie.

Łakomczuch który pochłaniał w sposób nienasycony mój czas ponownie wziął wielki kęs i z mojego życia dla spraw służbowych zostało wycięte następne kilkadziesiąt dni. Służba to surowa matka która od sowich dzieci wymaga poświęceń, więc i mi wypadało ponownie opuścić ciepło domowego ogniska i wyjechać w  kierunku wschodzącego słońca na kolejne dni.

Tylko dobrodziejstwa dzisiejszej technologii pozwalają utrzymywać stały kontakt z rodzinami osładzając czas spędzony bez bliskich.

Czytaj dalej….

Feeder na początku sezonu – kwietniowe łowienie i pierwsze ryby.

feeder kwiecien leszcz dublet 2

Nie zawsze masz czas na ryby – ale gdy już go dostaniesz, bierzesz z niego wszystko bez zastanowienia.

Kwiecień zaczął się już na dobre i ja wkroczyłem już w niego z nowym stopniem i zarazem w nowym korpusie osobowym. Nadrabiałem braki w kontaktach towarzyskich co za skutkowało zaproszeniem na jedno z łowisk na którym niewielu może poławiać. Spędziłem wiec drugi kwietnia łowiąc pilkerem i batem na przepływankę przepiękne wzdręgi, klenie, krąpie, płocie oraz srogie rzeczne leszcze. Niestety będąc zobligowanym do zachowania tajemnicy zdjęcia z tego eventu zachowam dla siebie. Dobrnąłem do soboty piętnastego kwietnia przepiękna pogoda spowodowała u mnie rozterkę wszak przy rodzinie czasu dla siebie niewiele a w garażu czekał nowy rower.

Czytaj dalej….

Marcowy powrót nad wodę – feeder, głód wędkowania i chwila, która przywraca równowagę.

feeder marzec leszcz krap 1 Kopiowanie

Życie może zabrać Ci czas, zmęczyć Cię i wycisnąć do zera… ale jeśli odetniesz się od tego, co daje Ci oddech – przegrasz szybciej niż myślisz.

Jak wspominałem we wpisie o pierwszych rybach w 2023 roku długo mi przyszło czekać na kolejną wyprawę wędkarską bo aż do 26 marca.

Normalnie  tak długa przerwa od wędkarstwa spowodowała by chandrę i wywołałaby u mnie stany depresyjne, jednak przełożeni zadbali o to bym niemiał szans na nudę i przemyślenia o braku wędkarstwa.

Czytaj dalej….

Feeder w mrozie – listopadowe łowienie karpi i walka o czas nad wodą.

karp listopad metoda 7

Nie zawsze masz czas na pasję… ale jeśli ją całkiem odłożysz – przestajesz być sobą.

W niedzielę 20 listopada mróz mocno przycisnął świat pokrył się szronem a i chłód skutecznie zniechęcił mnie do spinningu.

Miałem co prawda wielką ochotę po serwisie wypróbować silnik i nawiedzić kilka miejscówek na Odrze, jednak wraz z wiekiem cenię sobie poczucie komfortu termicznego.

Czytaj dalej….

Listopadowy feeder i bolesne zero – jak jeden błąd zabrał mi ryby.

listopad karp leszcz 3

Największe ryby tracisz nie przez pecha… tylko przez rzeczy, które zlekceważyłeś, bo wydawały się oczywiste.

Sidney Polak w swoim utworze śpiewał „Dobre momenty, jak fotografie. Zbieram w swej głowie jak w starej szafie”, tak i ja zbierałem dobre wędkarskie momenty, na świecie królował już listopad woda stała się naprawdę zimna a ryba kapryśna.

Boleśnie przekonałem się o tym startując w zawodach w fedderze klasycznym na ukochanym Śródlesiu 2 rozgrywanych 6 listopada, schodząc o przysłowiowym kiju z łowiska. 

Czytaj dalej….

Jesienny październikowy feeder – stracona ryba, szybki powrót i wybór między pasją a rodziną.

karp pazdziernik 1

Nie każdą rybę musisz wyjąć z wody… czasem większą wygraną jest to, do kogo wracasz.

Wypad wędkarski na Śródlesie miał być początkiem kilkudniowego łowienia, niestety obowiązki które wypada przedłożyć nad przyjemności wynikające z hobby wyłączyły moją osobę z wędkowania do niedzieli 30 października.

Serce rwało się nad wodę by zaczerpnąć jak najwięcej z jesiennego klimatu łowienia tym bardziej urokliwego że słońce wspaniale podświetlało pozostałości bajecznie kolorowych liści. Czyniąc kolory intensywnymi i bardziej wyrazistymi. Dodatkową korzyścią było to że jeszcze co nieco ogrzewało poprawiając komfort termiczny łowienia.

Czytaj dalej….

Jak łowić leszcze jesienią na feeder – październikowa taktyka ze Śródlesia.

leszcz pazdziernik s2 2

Największym problemem nad wodą nie są ryby… tylko moment, w którym zaczynasz poprawiać coś, co działa.

Czas ponownie przyśpieszył w moim życiu zakończyłem jednak jeden z bardziej gorących okresów w tym roku i znalazłem kilka chwil by pojawić się nad wodą w celach wędkarskich.

Połączyłem wyprawę na ryby z donacją krwi, nie chciałbym wybrzmieć w taki sposób że przysługujące dni ustawowo wolne od pracy są głównym powodem składania donacji bo sprawa jest głębsza i płynie z chęci pomocy drugiemu człowiekowi.

Jednak gdy pojawiają się dwie szanse na wyjazd na ryby przy tak długich okresach postu wędkarskiego, to zgrzeszyłbym mówiąc że skwapliwie ich nie wykorzystałem i nie planowałem donacji w taki sposób by stanowiła ciągłość z weekendem.

Czytaj dalej….

Wrześniowy karp na method feeder – hol, który zostaje w rękach na długo.

karp wrzesien medoda 10

Nie chodziło o ilość ryb… tylko o ten jeden moment, w którym czujesz, że masz na kiju coś większego niż wszystko ostatnio.

Nim się obejrzałem, nastał wrzesień, natłok zadań służbowych i wyjazdów zabrał mi kolejny miesiąc z wędkarskiego życia. Desperacja, by pojechać na ryby, była tak ogromna, że nikt z moich bliskich nie śmiał zaprotestować i trzeciego września, wyposzczony niesamowicie, pojawiłem się nad wodą. W planach była metoda, jak ja to określam, na bogato, czyli z koszem i zachowaniem jak największej precyzji łowienia.

Czytaj dalej….