Dzieci nie potrzebują idealnego ojca… potrzebują obecnego.
Kwiecień miał się już ku schyłkowi. Mimo braku czasu, z racji zaangażowania w walkę o lepszy Polski Związek Wędkarski, udało się rodzinnie wyskoczyć nad wodę i to nawet dwukrotnie. Bardzo lubię spędzać czas z rodziną, a szczególnie na rybach – cieszy mnie sam fakt przebywania nad wodą, a przyznam się dodatkowo, że pękam z dumy, gdy moja rodzina garnie się do łowienia.
Czytaj dalej….









