Jak łowić leszcze latem na feeder – lipcowa taktyka ze Śródlesia.

srodlesie lipies ceszcz karp 12

Oddałem krew… a życie oddało mi ten jeden hol, dla którego warto było wrócić nad wodę.

We wtorek, 3 lipca, znalazłem czas, by podzielić się częścią siebie z potrzebującymi, udałem się więc do centrum krwiodawstwa, gdzie udzieliłem donacji płytek krwi. Po złożeniu donacji wykorzystałem czas wolny i udałem się na ulubione łowisko. Oczywiście roztargniony i wybity z rytmu wyprawowego zapomniałem podbieraka, co z kolei skutkowało potrzebą odbycia blisko 40 km podróży ponownie.

Czytaj dalej….

Majowe samotne popołudnie – feeder, spokój nad wodą i relacja z łowienia.

leszc srodlesie maj 4

Nie pojechałem po ryby… pojechałem po ciszę — a leszcze tylko przypieczętowały decyzję.

W poniedziałek 16 maja miałem dzień wolny, musiałem odpocząć w spokoju od natłoku spraw których ilość przytłacza i sprawia dyskomfort psychiczny. Pomimo wielu zaległości do nadrobienia w domu postanowiłem chociaż kilka godzin przeznaczyć na relaks i naładowanie baterii. Potrzebowałem, samotności, spokoju, ciszy, kontaktu z przyrodą, miałem potrzebę oderwania się od trosk dnia codziennego i skierowania myśli na inne tory niż zazwyczaj.  Niestety życie miało tradycyjnie w nosie moje potrzeby, na cito musiałem ogarnąć dwie pilne sprawy związane ze zdrowiem i dopiero w godzinach mocno popołudniowych znalazłem czas na ukochane hobby.

Czytaj dalej….

Urodziny żony i wypad na ryby – najlepsze decyzje rodzą się spontanicznie.

karp maj urodzinykaroliny 1

To nie ja złowiłem tę rybę… ale ten dzień i tak był mój.

Maj, jeden z najpiękniejszych miesięcy, i w tym miesiącu moja najdroższa połowa obchodzi urodziny. Dnia 14 maja chciałem zaskoczyć moją najdroższą i skoro świt udałem się po zamówiony wcześniej bukiet czerwonych róż. Dzieci, uprzedzone odpowiednio wcześniej, czekały z laurkami i życzeniami na mój przyjazd. Zaskoczyliśmy małżonkę i wykonaliśmy wspólnie „sto lat” na jej cześć. Po złożeniu życzeń nastąpiła część poczęstunkowo-degustacyjna małej rodzinnej uroczystości.

Czytaj dalej….

Majowe łowienie na feeder – szybka zasiadka, karp i spinningowy bonus.

karp maj leszcz wyprawa 2022 1

Nie miałem czasu na ryby… więc wziąłem z nich wszystko, co się dało w trzy godziny.

Maj w swej karasie zawitał na dobre, wspaniała pogoda i eksplozja, świeżej wiosennej zieleni. Wiosna malowała świat przecudownymi barwami, wiosnę dało się czuć wszelkimi zmysłami. Serce rwało się na ryby niestety praca nie pozwalała realizować pasji. Spędzałem kolejny tydzień na wyjeździe a portale społecznosciowe zalewały zdjęcia z majówek, zdjęcia szczupaków, zdjęcia karpi, boleni, okoni i zdjęcia pokrytych jeszcze tarłową wysypką leszczy. Nic poza cichym zazdroszczeniem majowym łowcom nie mogłem zrobić.

Czytaj dalej….

Wojna w tle, wędka w dłoni – kilka chwil spokoju nad wodą.

srodlesie leszcz marzec 3

Na chwilę świat przestał istnieć… do momentu, aż znów zadzwonił telefon.

Świat obiegła tragiczna informacja o wojnie na Ukrainie. Ja od kilku tygodni praktycznie mieszkałem w pracy, charakter moich działań nakazywał, by być stale do dyspozycji i pod telefonem. Niedziela, 6 marca, była straszliwie napięta, ponieważ od kilku dni siedziałem na plecaku, gotowy do wyruszenia w jeden z rejonów działania mojej brygady. Po raz kolejny mój wyjazd został przesunięty, więc postanowiłem zrobić coś, by głowa odpoczęła i nieco emocje opadły.

Czytaj dalej….

Luty, feeder i wielkie nadzieje – czyli jak Śródlesie uczy pokory.

srodlesie 2 zima feeder 5

Plan był perfekcyjny… tylko ryby o nim nie wiedziały.

Niedziela, 13 lutego, rozpoczęła się leniwie, niespiesznie wstałem i zrobiłem śniadanko dla całej familii. Przy przygotowaniu śniadania dzielnie pomagali mi synowie, dzielnie nakrywali stół i mieszali pod moim okiem jajecznicę. Zapach jedzenia wyciągnął z łóżka moją kochaną małżonkę, szelmowski błysk w jej oczach i uśmiech pozwoliły mi się domyśleć, że małżonka domyśliła się, jakie oświadczenie padnie z moich ust. Jak się możecie domyśleć, oświadczyłem, że jadę na ryby.

Czytaj dalej….

Zimowe wędkowanie na Śródlesiu 2 – feeder w śnieżnej ciszy.

grudzien ryby srodlesie leszcz 4

Nic nie złowiłem … ale znalazłem to, po co naprawdę przyjechałem.

Czas uciekał mi w zastraszającym tempie, nim się obejrzałem, miałem już w kalendarzu 5 grudnia. Świat pokryły pierwsze puszyste płatki śniegu, nastąpiła ta piękna zimowa cisza. Szary, późnojesienny krajobraz stał się sterylnie biały.

Gdy tylko zobaczyłem takie widoki za oknem, musiałem pojawić się nad wodą. Nie byłem gotowy na tyczkę, nie miałem ani robactwa, ani gliny, więc postanowiłem spróbować szczęścia na feedery. Zapas pelletów do metody mam spory, więc na metodę padł mój wybór. W takim klimacie, spragniony ciszy i spokoju, miałem do wyboru tylko jeden zbiornik.

Czytaj dalej….

Nie miałem czasu na ryby… więc połowiłem lepiej niż zwykle – lipiec, glinianki, feeder.

feeder karp jesiotr lipiec 1

Nie miałem czasu na ryby… więc nie mogłem pozwolić sobie na błędy.

Czas tradycyjnie pędził w niesamowity sposób, a pracując dzielnie przy malowaniu elewacji mojego domu, nie wykorzystywałem urlopu w pełni na odpoczynek. W niedzielę 18 lipca, spragniony kontaktu z rybami, wygospodarowałem chwilę dla siebie, aby oddać się pasji, która sprawia mi tyle radości i przyjemności. Zafascynowany nowymi feederami, chciałem ponownie dać im szansę na spotkanie z bardziej zacnymi przedstawicielami ichtiofauny zamieszkującymi moje glinianki.

Czytaj dalej….

Imieninowe Wędkowanie z córką – karpie, śmiech i wędka, która wpadła do wody.

magdalena i karp 22

Pojechałem testować sprzęt… a wróciłem z czymś dużo ważniejszym – czasem z córką.

Jak mawiają najstarsi wędkarze, nie samym sandaczem człowiek żyje. A gdzieś między kolejnymi wypadami na te szlachetne ryby narodziła się w mojej głowie koncepcja dystansowego łowienia feederem. Jestem osobą, która szybko swoje koncepcje przekuwa w rzeczywiste czyny, więc nim się obejrzałem, moja kolekcja wędzisk powiększyła się o zestaw dystansowych feederów i odpowiednio dobrane do nich kołowrotki. Sprzęt leżał i czekał na testy, a moje oczy przysłonięte były sandaczami.

Czytaj dalej….

Zawody karpiowe Śródlesie 2 – sędziowanie, leszcze i karp jako nagroda.

karp leszcz srodlesie 15

Sędziowałem zawody karpiowe… a najlepszą nagrodę złowiłem sam.

Maj płynął niezwykle szybko, a ja nadal prostowałem sprawy w organach związkowych, zwanych szumnie sądami koleżeńskimi. Szanowni koledzy nie spodziewali się jednak, że ktokolwiek sprzeciwi się ich działaniom i nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać. Nie spodziewali się osoby z doświadczeniem i potrafiącej co nieco czytać, dodatkowo wspartej przez bardzo pomocną kancelarię adwokacką i przesympatyczną Panią Mecenas. Może będzie to materiał na osobny wpis — zastanowię się, czy takimi wspomnieniami kalać mojego bloga.

Czytaj dalej….