Pojechałem testować sprzęt… a wróciłem z czymś dużo ważniejszym – czasem z córką.
Jak mawiają najstarsi wędkarze, nie samym sandaczem człowiek żyje. A gdzieś między kolejnymi wypadami na te szlachetne ryby narodziła się w mojej głowie koncepcja dystansowego łowienia feederem. Jestem osobą, która szybko swoje koncepcje przekuwa w rzeczywiste czyny, więc nim się obejrzałem, moja kolekcja wędzisk powiększyła się o zestaw dystansowych feederów i odpowiednio dobrane do nich kołowrotki. Sprzęt leżał i czekał na testy, a moje oczy przysłonięte były sandaczami.
Czytaj dalej….









