Jak łowić batem w marcu? Sprawdź prostą i skuteczną taktykę spławikową, przygotowanie zestawu i praktykę z łowiska.

marzec bat liny 1

Czasem trzeba wrócić do najprostszej wędki, żeby przypomnieć sobie, od czego to wszystko się zaczęło.

Kolejne kilkadziesiąt dni musiało minąć by pojawić się nad ulubioną wodą. Tym razem w głowie miałem konkretny plan do zrealizowania. Podczas porządków w moje ręce dostał się mój 6 metrowy bat. Przez chwilę zatrzymałem się i powróciłem do wspomnień z dzieciństwa i młodości  gdzie do szczęścia wystarczał najpierw kawałek leszczyny później szklany radziecki bat kilka zestawów z „ruskiego targu”, nakopane czerwone robaki, ciasto lub pęczak. Zachciało mi się minimalizmu, prostoty, powrotu do młodych lat.

Czytaj dalej….

Marcowa metoda, method feeder.

marzec ryby jesiotr leszcz lin 5

Obowiązki mogą zabrać czas, ale nie zabiorą potrzeby bycia nad wodą – a kiedy w końcu się tam pojawisz, wszystko wraca na swoje miejsce.

Obowiązki to słowo ostatnio coraz bardziej mnie prześladuje,  coś co zżera mój czas, zajmuje moją głowę, człowiek ma charakter jaki ma i za punk honoru obiera sobie realizację obowiązków na najwyższym poziomie.   Awansowanie w służbie i coraz szerszy zakres obowiązków i odpowiedzialności przekłada się na ilość wolnego czasu który przeznaczyć można na ryby. Musiałem czekać aż do 4 marca by wyrwać życiu kilka cennych chwil i oczyścić głowę nad wodą.  Z przyjemnością pojawiłem się na wodzie którą dzięki przychylności włodarzy udało się przejąć pod nowo założone Stowarzyszenie Dąbrowski Karp.  

Czytaj dalej….

Jak złowić pierwsze ryby zimą? Sprawdź łowienie na tyczkę w styczniu 2025, przygotowanie stanowiska i praktykę z łowiska.

pierwsza tyckza 26 01 20925 1

Najgorsza jest taka zima, która nie pozwala ani wejść na lód, ani łowić – dlatego ten pierwszy kawałek wolnej wody smakuje jak początek sezonu.

Od kilku dni przebywałem w domu zajęty byłem sprawami rodzinnymi i sprawami społecznego projektu który od kilku miesięcy nabiera coraz bardziej realnego kształtu. Nie mniej co jakiś czas pojawiałem się nad wodą by badać stan pokrywy lodowej. Tak bardzo brakowało mi kontaktu z rybami że powoli byłem zły na jak to określiłem „gówno zimę”, lód za słaby by na niego wejść i jednocześnie jego obecność wyłącza możliwość łowienia. Mam co prawda rzeki w swojej okolicy i tam mógłbym próbować technik i możliwości niestety nie mam kompletnie na to czasu. Owszem marzy mi się pochodzenie z bolonką lub federem w poszukiwaniu ryb zimą ale na te wszystkie metody należy mieć czas a tej wartości ostatnio mi coraz bardziej brakuje . W końcu 26 stycznia 2025r .stan pokrywy lodowej pozwolił na rozłożenie trzech elementów tyczki plus top i mogłem popróbować swoich sił na gliniankach.

Czytaj dalej….

Jesienne łowienie leszczy na feeder na Śródlesiu – październik.

lescz srodlesie 2

Sprawdź taktykę, nęcenie i realne efekty z październikowej wyprawy.Październikowe śródleśne leszcze.

W środę 30 października w tajemnicy przed całą rodziną uciekłem na dzień wolny i miałem zamiar spędzić znakomity czas na ulubionym Śródlesiu 2. Ta woda śniła mi się nocami i bardzo chciałem jej zakosztować chociaż jeszcze raz w sezonie 2024.  Zrobiłem więc jak zaplanowałem i po cichu zapakowawszy sprzęt do auta pojechałem łowić śródleśne leszcze we wspaniałych jesiennych okolicznościach przyrody.

Czytaj dalej….

No kill i śmieci nad wodą – gdzie kończy się wędkarstwo, a zaczyna problem.

smieci lowisko 3

Nie brak ryb mnie wygonił… tylko brak szacunku do przyrody. 

W niedzielę 20 października postanowiłem zażyć nieco uroków jesieni i pojawić się na Dąbrowskich gliniankach, patrząc jednak z perspektywy czasu był to swojego rodzaju błąd. Pojawiłem się późno na łowisku bo około 12 w południe, nie liczyłem na jakieś spektakularne efekty ale chciałem posiedzieć nad wodą i podładować do cna wyczerpane akumulatory. Nie było dla mnie żadnym zaskoczeniem to że zastałem tam wielu wędkarzy cieszących się łowiskiem i jak się z rozmów okazało rybami które im dopisywały. W oczy rzucił mi się od razu pozostawiony bezpańsko wór śmieci.

Czytaj dalej….

Czarny Karp dla Powodzian – zawody karpiowe, presja wyniku i walka o przełamanie.

czarny karp dla powidzian 16

Dwie poważne karpiowe imprezy bez kontaktu z rybą, bolały niczym cios wymierzony w policzek, ciążyły na honorze i kuły wielkie ego „łowcy”, niczym szpilka.

Czas nie pozwalał się jednak zrehabilitować i nie pozostawało nic innego jak czekać na nadarzającą się okazję. Okazja pojawiła się dość szybko, na stronie koła pojawiło się ogłoszenie o zapisach na kolejną jesienną edycję zawodów Czarny Karp. Stawałem na głowie by pojawić się na tej imprezie i dokonywałem wręcz akrobatyki wyższej by pozamieniać grafiki i mieć możliwość wystartowania w zawodach. 

Czytaj dalej….

Zawody karpiowe złów i wypuść – relacja, wyniki i atmosfera łowiska Przysiecz.

karp przysieczzawody 8

Czas wyrwał mi wędkę z rąk na długie tygodnie… ale kiedy wróciłem nad wodę, przypomniałem sobie, że wędkarstwo to nie tylko ryby – to ludzie i chwile, których nic nie zastąpi.

Kolejne miesiące leciały mi niczym dni resztką sił dobrnąłem do urlopu, urlopu który spędziłem nad Soliną i przyznam się Wam szanowni że to był pierwszy mój w życiu urlop bez wędki w ręku.

Nie miałem szans nawet na mały spinning czy chociażby chwilę z tyczką lub batem. Całą swoja uwagę skupiałem na rodzinie i razem z nią chciałem smakować każdą sekundę wspólnego czasu.

Czytaj dalej….

Zawody karpiowe Czarny Karp – relacja, trudne warunki i wygrana drużynowa.

czarny karp zawody 5

Wiatr chciał nas złamać, woda nas sprawdziła… a my i tak wycisnęliśmy z tych zawodów wszystko, co się dało.

Od 22 marca do 28 czerwca minął szmat czasu, ja niestety nie miałem możliwości cieszyć się wędkarskim hobby. Sprawy rodzinne, służbowe,  wyjazdy pochłonęły w sposób bardzo skuteczny cały mój dostępny czas.  Ale nadszedł ten czas że i spragniony popatrzy jak inni piją wodę. Zostałem zaproszony na zawody Czarny Karp rozgrywane na Czarnym stawie przepięknej i malowniczej wodzie. Kuszącej tym bardziej że dostęp osób postronnych jest szalenie ograniczony. Dzień wcześniej odbyłem z moim sąsiadem rekonesans na rowerach by chociaż zorientować się w układzie miejscówek na stawie i poobserwować przez chwile wodę.

Czytaj dalej….

Feeder w marcu – pierwsze leszcze, liny i jesiotr po zimie.

feeder karp marzec 4

Człowiek jedzie nad wodę po ciszę i ryby… a czasem musi najpierw postawić granicę, żeby w ogóle móc łowić.

Kolejny raz musiałem czekać ponad miesiąc żeby pojawić się nad wodą 22 marca udało mi się wyskoczyć tym razem na feedery na które miałem szczególną ochotę. A miałem tą ochotę ze względu na zakup nowych kołowrotów. Kołowrotki nabyłem głownie dlatego że żeby sobie powetować brak kontaktu z rybami.

Czytaj dalej….

Jak złowić pierwsze ryby w 2024 roku – zimowe łowienie na tyczkę (luty).

luty karp ploc tyczka 3

Po dwóch miesiącach bez wędki nie patrzysz na pogodę ani warunki – liczy się tylko ten moment, kiedy spławik drgnie i wraca wszystko, czego tak bardzo brakowało.

Długo mi było czekać na pierwsze ryby w 2024 roku aż do 11 lutego, wcześniej  nie miałem możliwości nawet pomyśleć o tym by pojechać nad wodę.  I  przyznam się wam że miałem również mieszane uczucia czy opłaca się w tak gorącym dla mnie okresie  opłacać kartę wędkarską i te kilka wyjazdów które w sezonie jest mi dane odbyć nie spędzić na łowiskach komercyjnych.

Czytaj dalej….