Rodzinne wędkowanie w kwietniu – więcej niż ryby, więcej niż hobby.

karp karas kwiecien 4

Dzieci nie potrzebują idealnego ojca… potrzebują obecnego.

Kwiecień miał się już ku schyłkowi. Mimo braku czasu, z racji zaangażowania w walkę o lepszy Polski Związek Wędkarski, udało się rodzinnie wyskoczyć nad wodę i to nawet dwukrotnie. Bardzo lubię spędzać czas z rodziną, a szczególnie na rybach – cieszy mnie sam fakt przebywania nad wodą, a przyznam się dodatkowo, że pękam z dumy, gdy moja rodzina garnie się do łowienia.

Czytaj dalej…. →

Pierwszy karp córki – emocje nad wodą i feederowa wyprawa 2021.

karp marzec feeder 2

Jedna ryba złowiona przez dziecko… jest warta więcej niż sto złowionych samemu.

Niespełna tydzień minął od pierwszej wyprawy na ryby w roku 2021 a ja już w piątek słyszałem pytania z ust rodziny, „Kiedy pojedziemy na ryby?”. Pogoda dnia 6 marca nie była najgorsza więc wraz z całą ferajną udaliśmy się na „nasze” glinianki w celu spędzenia kilku godzin nad wodą. Zabrałem ciężki sprzęt karpiowy, feedery dla Magdalenki  termos z herbatą, przekąski, zapakowałem rodzinę do mojej dzielnej wysłużonej już co nieco skody. Po kilku  minutkach byliśmy na miejscu, chłopacy srogo dokazywali więc nie było mi  łatwo znaleźć chwilę by rozłożyć wędziska karpiowe. Moja uwaga skupiła się jedynie na feederach, które nadzorowała Magdalena.

Czytaj dalej…. →

Pierwsze ryby w 2021 – zimowy feeder i rodzinny wyjazd nad wodę.

feeder leszcz luty 7 1

Najlepsze brania w życiu nie dzieją się na wędce… tylko obok niej.

Ostra zima oraz wyzwania zawodowe nie pozwoliły pojawić się z wędką nad wodą aż do 28 lutego 2021 roku. W końcu nadszedł ten dzień — radośnie pakowałem wędki do auta i wszedłem na chwilkę do domu, by namoczyć co nieco pelletów na pierwszą wyprawę z feederem. Zaciekawiona małżonka zapytała się: „A gdzie to się pan mąż wybiera?”. Oczywiście odpowiedziałem, że na rybkę. W odpowiedzi moje kochanie zamrugało figlarnie rzęsami i usłyszałem: „Oszalałeś? Sam? Ja też chcę!”.

Czytaj dalej…. →

Ostatnia grudniowa tyczka 2020.

grudzien tyczka ploc 1

Grudniowa tyczka – walka z własnym ciałem, nie z rybami.

Minął kolejny miesiąc po uzyskaniu przeze mnie statusu ozdrowieńca. Rehabilitacja i ćwiczenia przynosiły dość wymierne skutki, a mój organizm zaczął odzyskiwać siły. Dwunastego grudnia poczułem się na tyle pewnie, że odważyłem się wybrać z tyczką nad wodę.

Czytaj dalej…. →

Powrót na ryby po covidzie – osłabienie, emocje i pierwszy karp.

aaa karp listopad covid 5

Po siedmiu tygodniach zamknięcia powrót nad wodę był dla mnie czymś więcej niż zwykłą zasiadką.

W październiku 2020 roku, mój organizm poddał się zdradzieckiemu wirusowi i dołączyłem do grona osób chorych na covid. Dzięki trosce służb sanitarnych o moje i innych zdrowie zostałem zamknięty na siedem tygodni w murach swojego domu.  Wraz ze mną w zamknięciu przebywała całą rodzina, ja przechodziłem dość łagodnie wirusa, niestety przygoda z covidem dla mojej małżonki zakończyła się długotrwałym pobytem na oddziale zakaźnym.

Czytaj dalej…. →

Pierwsze mistrzostwa w wędkarstwie karpiowym – Dębowa.

karp debowa puchrar okregu 1

Mistrzostwa karpiowe pzw Opole – Dębowa bez karpia, ale z lekcją

We wrześniu 2020 roku miałem przyjemność wystartować w pierwszych mistrzostwach w wędkarstwie karpiowym organizowanych przez okręg PZW w Opolu na zbiorniku Dębowa. Przygotowania do zawodów rozpoczęliśmy na poważnie od stworzenia mapy batymetrycznej zbiornika.

Czytaj dalej…. →

Wrześniowy feeder – szybka zasiadka, karpie i spotkanie z „Wieśkiem”.

karp tyczka metoda 3

Tyczka zawiodła, metoda uratowała dzień – wrześniowe karpie

Wrzesień zbliżał się już do połowy, a ja klasycznie odczuwałem niedosyt łowienia. Zakomunikowałem mojej połowie, że muszę zniknąć na kilka godzin, by wyszaleć się z tyczką. Moja małżonka jest świetnym negocjatorem, więc wyprawę nad wodę przesunąłem na popołudnie. W międzyczasie zajęłam się rozpieszczaniem rodziny kulinarnie, wyręczyłem także moją połowę w opiece nad dziećmi, angażując cały skład w przygotowanie posiłku. Powstały trzy rodzaje surówek, serwowanych jako dodatek do obiadu.

Czytaj dalej…. →

Rodzinny rejs po Jeziorze Turawskim – lody, okonie i ucieczka przed burzą

turawa 2020 4 1

Rodzinny rejs po Jeziorze Turawskim – lody, okonie i ucieczka przed burzą.

Sierpień zmierzał ku końcowi swoich ciepłych dni, nadeszła niedziela 23., a przy śniadaniu zostałem zaskoczony przez rodzinę pytaniem: „Tato, a pojedziemy popływać łódką?” Odpowiedź mogła być tylko jedna – zwłaszcza że aura dopisywała, a lody w Turawie, gdzie cumuję jedną ze swoich łodzi, były pyszne.

Małżonka zaakceptowała plan, a my, co prawda w niepełnym składzie – średni syn wizytował dziadków – wyruszyliśmy na podbój Jeziora Turawskiego. Pogoda była znakomita, więc już po drodze zaliczyliśmy lodziarnię, by schłodzić się w ten upalny dzień. Po przybyciu na Rybaczówkę w Turawie przygotowałem łódkę do pływania i zmuszony byłem ponownie zamontować silnik, który ze względu na wypracowane motogodziny wymagał czynności serwisowych.

Czytaj dalej…. →

VIII Potyczka Opolskich Teamów Karpiowych -Malina 2 bez ryb, ale z klimatem.

potyczka grupowe

Nie zawsze wygrywa ten, kto łowi… tylko ten, kto tworzy klimat.

Dnia 14 sierpnia rozpoczęła się kilku­dniowa impreza pod hasłem VIII Potyczki Opolskich Teamów Karpiowych. Wydarzenie jest szeroko znane w środowisku karpiowym i stanowi okazję do integracji wędkarskiej, poznania nowych osób oraz wymiany doświadczeń. Impreza stała się na tyle rozpoznawalna, że wśród członków mojego teamu – Carp Squad Dąbrowa – wytypowanie delegatów jest procesem wieloetapowym i przedmiotem szczególnych dyskusji.

Czytaj dalej…. →

Strażackie Ćwiczenia.

straz cwiczenia 17 1

Stare powiedzenie, że współpraca buduje sprawdza się w stu procentach. Zwłaszcza jak pierwsze gesty wychodzą z drugiej strony. Tak, więc nasza długoletnia współpraca z Druhnami i Druhnami Strażakami OSP i PSP owocuje licznymi inicjatywami. Ostatnimi laty to my, jako koło zwracaliśmy się z prośbami o pomoc a to przy remoncie, a to przy usuwaniu skutków nawałnic, a to o pomoc w natlenieniu wody. I w końcu nadszedł dzień, że mogliśmy się, chociaż w minimalnym stopniu odwdzięczyć, udostępniając sprzęt pływający i teren łowiska do organizacji ćwiczeń strażaków.

Czytaj dalej…. →